Samiec emu spacerował pod Garwolinem!
Nikogo nie dziwi obecność w polskich lasach dzików, jeleni, saren czy lisów. Za to widok emu może już zaskoczyć. Nadleśnictwo Garwolin opublikowało nagranie, na którym widać australijskiego ptaka spacerującego po zaśnieżonym lesie!
Jak wyjaśniają leśnicy, informacja o nietypowym gościu dotarła do nich w niedzielę, 11 stycznia. Jeden ze spacerowiczów przekazał im, że w sąsiedztwie ścieżki przyrodniczej w Hucie Garwolińskiej, spaceruje duży ptak przypominający strusia. Udało mu się go nawet nagrać, jednak spłoszony ptak nie pozwolił się do siebie zbliżyć. Próby odnalezienia przybysza podjęte przez leśników nie powiodły się. Ptak spędził mroźną noc w lesie.
To Fabiś uciekł z hodowli
W poniedziałkowy ranek leśnicy z Leśnictwa Huta, idąc po świeżych śladach odciśniętych na śniegu, dotarli do miejsca, gdzie ukrywał się ptak. Okazało się, że to Fabiś - samiec emu, który dzień wcześniej przerażony hukiem fajerwerków uciekł z hodowli. „Panika zapędziła go ponad 3 kilometry w głąb lasu, w zupełnie obce i niebezpieczne dla niego środowisko” - przekazało Nadleśnictwo Garwolin. „Po nocy spędzonej na mrozie, zmęczony i głodny, Fabiś pozwolił do siebie podejść. Był spokojny i ufny. Niedługo później bezpiecznie wrócił do swojego właściciela” – dodali leśnicy.
Fajerwerki = stres zwierząt
Historia Fabisia to kolejny dowód na to, jak ogromnym stresem są dla zwierząt fajerwerki. Dla nich huk wystrzeliwanych sztucznych ogni to nie zabawa, lecz realne zagrożenie życia. „Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialność. Rezygnacja z fajerwerków to realna pomoc dla zwierząt” - tłumaczy Nadleśnictwo Garwolin.
Kilka słów o emu
Emu (Dromaius novaehollandiae) to nielotny ptak pochodzący z Australii. Należy do rodziny kazuarowatych. Co ciekawe, jest drugim co do wielkości ptakiem na świecie! Może osiągać blisko 2 metry wysokości.