- W Ostrołęce zaniepokojony przechodzień zwrócił uwagę na zagubionego chłopca, który samotnie chodził po ulicy.
- Policjanci ustalili, że 10-latek ma trudności w komunikacji i nie potrafi wrócić do domu.
- Po krótkim czasie policjantki odnalazły babcię chłopca.
10-latek błąkał się po Ostrołęce
W piątek, 9 lutego, na jednej z ulic Ostrołęki, policjanci zostali zaalarmowani przez zaniepokojonego mężczyznę, który zauważył chodzącego bez celu po chodniku chłopca. Dziecko wyglądało na zagubione i zmarznięte.
"Policjanci sprawdzili wskazany przez chłopca adres zamieszkania oraz rejon pobliskich obiektów handlowych, jednak nie zastali tam opiekunki chłopca” – informuje nadkom. Tomasz Żerański.
Wyszło na jaw, że 10-latek ma problemy zdrowotne. Nie był w stanie komunukować się werbalnie, ani odnaleźć drogi powrotnej do domu.
Chłopiec zwiedził komendę i wrócił pod opiekę babci
Cała sytuacja była dla dziecka bardzo stresująca. Na czas poszukiwań kontaktu z jego rodziną, został przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce, gdzie ogrzał się pod opieką funkcjonariuszek Zespołu do Spraw Profilaktyki Społecznej, Nieletnich i Patologii.
W końcu policjantkom udało się ustalić numer telefonu do babci chłopca. Po kilku minutach 10-latek został odwieziony do domu. Tam kobieta wyjaśniła, że wnuczek oddalił się od niej podczas zakupów. Szukała go wszędzie, jednak przepadł bez śladu. Chłopiec też nie potrafił jej odnaleźć. Całe szczęście historia miała pozytywny finał.