Fala kulminacyjna na Wiśle przeszła przez Warszawę

2010-09-07 13:06 rem

670 centymetrów - taki poziom około godziny 11 wskazywały wodowskazy na Wiśle w rejonie Warszawy. To blisko metr niż podczas rekordowej fali w czerwcu, dlatego hydrolodzy uspokajają: Nie ma zagrożenia dla miasta. Woda nie przeleje się przez wały, nie trzeba będzie zamykać ulic ani szkół i przedszkoli.

Wielka woda dotarła już do Warszawy, w kulminacyjnym momencie – około godziny 11 - Wisła osiągnęła poziom 670 centymetrów, czyli o 20 centymetrów przekroczyła stan alarmowy (650 cm.). To bezpieczna sytuacja dla miasta, które bronione jest przez 2 metrowe wały.

Przeczytaj koniecznie: Ożarów: Całą noc walczyliśmy z powodzią

Wysoka Wisła nie powinna dokonać również zniszczeń w jej północnym biegu. Stany alarmowe przekroczone są także w kilku miejscach województwa mazowieckiego. W Modlinie poziom rzeki ma aż 743 cm. Wysoka woda jest też na wysokości Kępy Polskiej w okolicach Płocka (536 cm), a także poniżej Warszawy - w Gusinie (448 cm), Dęblinie (519 cm) i Zawichoście (644 cm).

Nigdzie jednak nie występuje na razie ryzyko przelania się rzeki przez wały. W punktach newralgicznych, czyli tam gdzie wały zostały przerwane w czerwcu i licu strażacy i służby kryzysowe pełnią całodobowe dyżury.

Patrz też: Warszawa: Od września jeździ się wolniej!