Fortepian Szpilmana do kupienia! Obejrzyj pamiątki po słynnym pianiście [GALERIA]

2020-09-18 6:00 Izabela Kraj
Te przedmioty należały do Władysława Szpilmana. Można je kupić!
Autor: DESA Unicum, Wikipedia

W najstarszym warszawskim Domu Aukcyjnym DESA Unicum można obejrzeć wystawę niezwykłych historycznych pamiątek po słynnym kompozytorze Władysławie Szpilmanie, bohaterze filmu „Pianista” Romana Polańskiego. Przedmioty, należące do muzyka, można też kupić na aukcji, która trwa jeszcze tylko kilka dni!

Najbardziej kosztowna rzecz, należąca o Władysława Szpilmana, pianisty, którego wojenne losy opowiedział Roman Polański w filmie „Pianista”, którą można licytować w Warszawie do 22 września - to fortepian Steinway & Sons z 1940 r. Instrument stał w mieszkaniu wirtuoza przy ul. Gimnastycznej. Jak mówią ci, którzy to mieszkanie odwiedzali: „stanowił centralny punkt pomieszczenia”. Organizatorzy wystawy i rodzina Władysława Szpilmana liczą, że zainteresowani fortepianem będą przede wszystkim pianiści. „Fortepian został zakupiony zanim stałam się żoną Władka. Wtedy nie było tak łatwo zakupić porządny instrument, trzeba to było załatwiać przez ministerstwo. Nie istniała możliwość zakupu normalną drogą, należało fortepian sprowadzić. Stojący tu instrument znalazł się w posiadaniu mojego męża tuż po wojnie. Władek był z nim bardzo blisko związany” - opowiadała Halina Szpilman w książce "Żona pianisty. Halina Szpilman w rozmowie z Filipem Mazurczakiem".

DESA opisuje instrument tak: „Klawiatura pokryta kością słoniową, środkowy rejestr znacznie zużyty. Gniazda klawiatury przednie i środkowe zniszczone, konieczne garnirowanie. Mechanizm młoteczkowy w stanie zadowalającym, wszystkie części oryginalne, konieczna generalna regulacja, profilowanie młoteczków oraz intonowanie. Stan fortepianu dobry. Fortepian posiada duży potencjał dźwięku.”.

Ale są też inne, mniejsze przedmioty należące do Władysława Szpilmana, które rodzina oddała na aukcję. M.in. zegarek omega w stylu art deco, wieczne pióro czy kartki rękopisu partytury suity fortepianowej pt. "Życie maszyn" napisanej w 1934 roku.

Zegarek, wieczne pióro i krawat przetrwały okres wojny razem z właścicielem. Granatowy krawat w białe groszki Szpilman kupił przed wojną. „Wydawało mu się, że jeżeli założy ten krawat, to nawet jeżeli będzie na ulicy w tłumie, nie będzie wyglądał na uciekiniera, będzie inaczej odbierany. Krawat założony do koszuli to był symbol, że oto ma się do czynienia z nie byle kim." - wspominała żona pianisty.