Gang złodziei samochodów rozbity... przez przypadek [ZDJĘCIE]

2021-01-14 13:00 Norbert Amlicki
Policja
Autor: KMP policja/zdj.poglądowe

Ale fart! Nocny patrol policjantów z Lesznowoli zobaczył dziwnie zaparkowanego dostawczaka z 2017 roku. Kiedy sprawdzili blachy okazało się, że tablice należą do pojazdu z 2006r. Tak, po nitce do kłębka policjanci rozwikłali grubszą sprawę, niż im się wydawało.

Skradzione tablice

Czujni policjanci z Lesznowoli zobaczyli zaparkowanego w miejscowości Garbatka nowego fiata ducato. Nie wiedząc czemu funkcjonariuszom coś w nim się nie spodobało więc postanowili się mu dokładniej przyjrzeć. Z racji tego, że nikogo nie było w pojeździe, policjanci poprosili dyżurnego o sprawdzenie tablic rejestracyjnych. Na pierwszy rzut oka wszystko było w porządku. Tablice należały do fiata ducato mieszkańca Pragi.

NIE PRZEGAP: Pijak wjechał w barierki i chciał przekupić policjantów. Zapłaci za to wysoką cenę [ZDJĘCIE]

- Zawiódł inny szczegół, tablice należały do pojazdu z 2006 roku, a ten był zdecydowanie nowszy, to model z 2017 roku. Szybki kontakt z praskimi policjantami tylko potwierdził przypuszczenia, że tablice zostały skradzione. - zrelacjonował nadkom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy policji w Piasecznie.

Poszło z górki

Policjanci rozbili gang złodziei aut
Autor: KPP Piaseczno Zatrzymany mężczyzna

Policjanci z Lesznowoli poprosili o wsparcie drogówkę z Piaseczna. - Dzięki przeprowadzonym na miejscu działaniom operacyjnym zatrzymano trzech mężczyzn, którzy przyjechali kolejnym dostawczym samochodem i próbowali odjechać zabierając ducato. -informują policjanci. Złapani zostali 25 i 38 – letni mieszkańcy Wyszkowa oraz ich 33-letni kompan z Radomia. Cała trójka została osadzona w areszcie. 

Znalezisko w aucie

Po zatrzymaniu podejrzanych policjanci postanowili przeszukać kradzione samochody. W trakcie czynności okazało się, że ducato zostało kilka dni wcześniej skradzione w powiecie pruszkowskim, a dostawczy volkswagen miał zamontowane tablice z opla. Został on skradziony w 2019r. w Tomaszowie Mazowieckim. 

Volkswagen był wypchany po brzegi paczkami ze sprzętem sportowo-turystycznym. Jak się później okazało, towar pochodził z włamania do jednej z hurtowni nieopodal Wólki Kosowskiej. Straty zostały oszacowane na 300 tys. zł. 

Co z zatrzymanymi?

- Sprawa ma charakter rozwojowy, nie wykluczone, że mężczyźni mogą mieć na swoim koncie inne podobne przestępstwa - komentuje nadkom. Jarosław Sawicki

Wielki GANG rozbity! Kradli nawet kilkanaście samochodów każdej nocy