Dramatyczne sceny rozegrały się około godz. 16.38 w Zakręcie. Ciężarowy mercedes jadący w kierunku Warszawy uderzył w betonowe bariery, po czym przechylił się i przewrócił na bok, opierając się o ekrany akustyczne. Za kierownicą siedział 64-letni obywatel Turcji. Towarzyszyła mu 53-letnia pasażerka.
Ciężarówka na boku, zjazd zamknięty
Na miejsce ruszyły służby ratunkowe. Choć widok rozbitego pojazdu mógł mrozić krew w żyłach, okazało się, że nikomu nic się nie stało. Kierowca był trzeźwy i miał wymagane uprawnienia. Według wstępnych ustaleń nie dostosował prędkości do warunków na drodze.
– Kierowca został ukarany mandatem karnym – przekazała nam policjantka z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim.
To jednak nie był koniec problemów. Zjazd w stronę Warszawy został całkowicie zablokowany. Aby postawić ciężarówkę na koła, potrzebny był specjalistyczny dźwig. Wcześniej trzeba było rozładować naczepę wypełnioną czipsami. Operacja okazała się czasochłonna, a utrudnienia przeciągnęły się na całą noc. Kierowcy mogli ponownie skorzystać ze zjazdu dopiero we wtorek (27 października) o godz. 4.47, czyli po ponad 12 godzinach od zdarzenia.