Brutalny rozbój w stolicy
Do zdarzenia doszło kilka dni temu wieczorem w mieszkaniu pokrzywdzonego. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, sprawcy działali wspólnie i w porozumieniu. Grozili ofierze użyciem maczety, a następnie ukradli jego rzeczy osobiste, w tym kurtkę, obuwie, słuchawki i perfumy, o łącznej wartości około 11 tysięcy złotych.
Pokrzywdzony został ponadto zmuszony do klęczenia i wypowiadania kompromitujących słów. Kiedy napastnicy próbowali uciec, ofiara szarpała się z nimi, próbując odzyskać skradzione przedmioty. Wówczas sprawcy użyli wobec niego gazu pieprzowego i zbiegli z miejsca zdarzenia.
Policjanci z Bemowa natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która zabezpieczyła porzuconą przez jednego ze sprawców maczetę. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy, wkrótce po zdarzeniu zatrzymano pierwszego z podejrzanych. 19-latek miał na sobie skradzione buty i kurtkę, a w jego kieszeni znaleziono kartę miejską należącą do pokrzywdzonego. Jednocześnie inny patrol zlokalizował i zatrzymał drugiego współsprawcę, 23-letniego mężczyznę. Podczas przeszukania jego mieszkania, policjanci odnaleźli pozostałe skradzione rzeczy. Dodatkowo, w rurze wentylacyjnej w łazience, funkcjonariusze odkryli kilka gramów mefedronu.
Decyzja prokuratura
Obaj zatrzymani trafili do policyjnej celi. Śledczy z Bemowa zgromadzili obszerny materiał dowodowy, na podstawie którego podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola. Tam usłyszeli zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, działając wspólnie i w porozumieniu. Starszy z mężczyzn odpowie również za posiadanie narkotyków. Decyzją prokuratora, podejrzani zostali objęci dozorem policyjnym oraz zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie. Za popełnione przestępstwo grozi im kara pozbawienia wolności od 3 do 20 lat.