Spis treści
Nowy patron skweru na warszawskim Żoliborzu
W sobotniej uroczystości (9 maja) wzięli udział samorządowcy, krewni Krzysztofa Dunin-Wąsowicza oraz mieszkańcy Żoliborza. Kulminacyjnym momentem wydarzenia było odsłonięcie pamiątkowej tablicy, która ma przybliżać sylwetkę patrona wszystkim przechodniom.
Aldona Machnowska-Góra, zastępczyni prezydenta Warszawy, w swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na niezwykłą rolę Dunin-Wąsowicza. Podkreśliła, że nie ograniczał się on jedynie do opisywania dziejów stolicy, ale aktywnie w nich uczestniczył.
„Jako profesor, autor i społecznik był jednym z tych ludzi, którzy potrafili łączyć wiedzę z działaniem. Dzięki jego pracy miasto zyskało nie tylko bogatszą dokumentację swoich dziejów, ale także głębszą świadomość własnej tożsamości”
Z kolei Agnieszka Wyrwał, przewodnicząca komisji ds. kultury i promocji Rady m.st. Warszawy, oceniła, że nowy patron skweru był postacią wyjątkową. Według niej stał się on integralną częścią historycznej i moralnej pamięci miasta.
„Ukształtowany przez przedwojenną Warszawę, w czasie wojny przeszedł prawdziwy egzamin wartości. Po wojnie wybrał drogę służby, nauki i pamięci, a Warszawa zawsze zajmowała w jego pracy miejsce szczególne”
Po zakończeniu uroczystości na skwerze, zebrani przenieśli się do pobliskiej biblioteki. Tam odbyło się spotkanie poświęcone wspomnieniom o życiu i pracy zmarłego historyka.
Krzysztof Dunin-Wąsowicz: profesor, żołnierz i Sprawiedliwy
Krzysztof Dunin-Wąsowicz zmarł 9 maja 2013 roku, pozostawiając po sobie bogaty dorobek jako profesor historii i badacz dziejów Warszawy. W czasie II wojny światowej służył jako podchorąży w Armii Krajowej, w kompanii K4 pułku „Baszta”. Aktywnie działał również w redakcji czasopisma „Płomienie” i socjalistycznej organizacji młodzieżowej o tej samej nazwie. Wyróżnił się odwagą, pomagając Żydom i współpracując z Radą Pomocy Żydom „Żegota”.
13 kwietnia 1944 roku okupanci niemieccy aresztowali go za działalność w podziemiu. Przeszedł brutalne przesłuchania w alei Szucha i na Pawiaku, a następnie został wysłany do obozu koncentracyjnego Stutthof. Tam przydzielono go do pracy w biurze raportowym, co zmuszało go do obecności przy selekcji nowo przybyłych więźniów. Udało mu się zbiec podczas ewakuacji obozu w lutym 1945 roku.
Bohaterskie czyny Krzysztofa Dunin-Wąsowicza i jego matki Janiny zostały docenione w 1982 roku, kiedy to Instytut Yad Vashem nadał im tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Ćwierć wieku później, w 2007 roku, ówczesny prezydent Lech Kaczyński uhonorował varsavianistę Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za zaangażowanie w ratowanie ludności żydowskiej.
Polecany artykuł: