Gwiazdy żegnają Krzysztofa Piesiewicza: „Odszedł geniusz”. Jego nazwisko zapisało się w historii polskiego kina

2026-05-14 21:16

Śmierć Krzysztofa Piesiewicza poruszyła świat filmu, kultury i polityki. Wybitnego scenarzystę, prawnika i byłego senatora żegnają znane osobistości ze świata sztuki. Piesiewicz zmarł w czwartek, 14 maja, w wieku 80 lat. Był współtwórcą największych dzieł Krzysztofa Kieślowskiego, a jego nazwisko na trwałe zapisało się w historii polskiego kina.

Zbigniew Preisner o śmierci Krzysztofa Piesiewicza: „Odszedł geniusz”

O śmierci Krzysztofa Piesiewicza poinformowała marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Wspomnienia i poruszające słowa pożegnania zaczęły pojawiać się chwilę później w mediach społecznościowych oraz rozmowach z mediami.

Jednym z pierwszych, którzy zabrali głos po śmierci Piesiewicza, był kompozytor Zbigniew Preisner — wieloletni współpracownik Krzysztofa Kieślowskiego i autor muzyki do filmów tworzonych wspólnie z Piesiewiczem.

- Muszą sobie państwo zdać sprawę z jednego faktu, że odszedł geniusz. Zarówno jako adwokat, jako scenarzysta, jak i jako wizjoner kina - powiedział Preisner.

Kompozytor przypomniał, że to właśnie Krzysztof Piesiewicz namówił Kieślowskiego do stworzenia takich dzieł jak „Dekalog” czy trylogia „Trzy kolory”. Jak podkreślił, śmierć scenarzysty kończy pewną epokę nie tylko dla niego osobiście, ale także dla polskiej i światowej kultury.

Preisner zwrócił uwagę na niezwykły zbieg okoliczności. W dniu śmierci Piesiewicza podczas festiwalu filmowego w Cannes odbywał się pokaz filmu „Historie równoległe” irańskiego reżysera Asghara Farhadiego, inspirowanego „Krótkim filmem o miłości” Kieślowskiego i Piesiewicza.

- Chociaż ciężko chorował, trudno się pogodzić z tą śmiercią - przyznał kompozytor.

Preisner zdradził także, że Krzysztof Piesiewicz odszedł spokojnie w szpitalu, przy swojej córce.

Maciej Musiał: „Będzie mi Pana bardzo brakowało”

Zmarłego pożegnał również aktor Maciej Musiał. W mediach społecznościowych opublikował wspólne zdjęcie, które — jak napisał — kilka tygodni wcześniej otrzymał od Krzysztofa Piesiewicza.

- Wielki człowiek, scenarzysta, adwokat, senator. Współtwórca Dekalogu i większości filmów Krzysztofa Kieślowskiego. Oskarżyciel w procesie Popiełuszki, obrońca Kuklińskiego — napisał aktor.

Musiał dodał również: "Powiedział, że bardzo je lubi. Zostawiam je w kolorach. Bo były przecież dla niego ważne. Będzie mi Pana bardzo bardzo brakowało".

Maciej Musiał współpracował z Piesiewiczem przy filmie „Historie równoległe”, prezentowanym obecnie podczas festiwalu w Cannes. Produkcja została zainspirowana kultowym „Dekalogiem”, a Krzysztof Piesiewicz pełnił przy niej rolę producenta wykonawczego.

Paweł Deląg: „Ta historia się nie kończy”

Poruszający wpis opublikował także aktor Paweł Deląg. Artysta podkreślił ogromny wpływ Piesiewicza na świat kina i emocje widzów na całym świecie.

- Zostawił po sobie ponadczasowe opowieści filmowe. Historie, które mam zapisane w sercu jak wielu ludzi pod różnymi szerokościami geograficznymi. Razem z Krzysztofem Kieślowskim stworzyli niezwykły duet artystyczny. Ale ta historia się nie kończy… - napisał Deląg.

Aktor zwrócił również uwagę na symboliczny moment premiery filmu „Historie równoległe” w Cannes właśnie w dniu śmierci Krzysztofa Piesiewicza.

- To niezwykłe, że właśnie dziś, w dniu jego śmierci, ma miejsce światowa premiera filmu opartego na scenariuszu Pana Krzysztofa — „Historie równoległe” w reżyserii Asghara Farhadiego — podczas festiwalu w Cannes. Co za zbieg okoliczności… chciałoby się powiedzieć. Nie. Widocznie nie. Może właśnie tak miało być - czytamy we wpisie.

Współtwórca największych dzieł Kieślowskiego

Krzysztof Piesiewicz był współautorem scenariuszy do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego, w tym „Dekalogu”, „Podwójnego życia Weroniki” oraz trylogii „Trzy kolory”. Za scenariusz filmu „Trzy kolory. Czerwony” otrzymał nominację do Oscara.

Był także cenionym adwokatem i politykiem. W czasie stanu wojennego bronił działaczy „Solidarności”, uczestniczył w procesie zabójców ks. Jerzego Popiełuszki, a później przez wiele lat zasiadał w Senacie RP.

PROF. SŁOMKA MOCNO: Trump nie ma przyjaciół, on prowadzi interesy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki