- Wstrząsający atak w Ostrołęce: 19-letni uczeń technikum ranił nożem osiem osób, siejąc panikę w szkole.
- Nieoficjalnie: Jakub Z. planował zbrodnię na 19. urodziny, miał nóż, siekierkę i maczetę.
- Prokuratura potwierdziła: w plecaku sprawcy był domowej roboty ładunek wybuchowy. Poznaj szokujące szczegóły jego motywów!
W swoje urodziny chciał zabijać? W plecaku miał bombę
Jakub Z., uczeń technikum w Ostrołęce zaatakował nożem osiem osób. Po ataku uciekł, ale około pół godziny później był już w rękach policjantów. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że nastolatek właśnie dziś obchodzi 19. urodziny i jeszcze rano miał zapowiedzieć w internecie, że "z tej okazji" chce zaatakować 19 osób. Pragnął, żeby zrobiło się o nim głośno. Policja i prokuratura na razie nie potwierdzają oficjalnie tych informacji ani motywu ataku. Pewne jest za to, że chłopak miał ze sobą nóż, maczetę i siekierkę, a w jego plecaku znaleziono materiały wybuchowe.
"W plecaku, który został zabezpieczony dzisiaj, który prawdopodobnie należy do Jakuba Z. zabezpieczono ładunek wybuchowy domowej roboty. Plecak wraz z zawartością został zabezpieczony przez pirotechników" - mówi w rozmowie z Radiem Eska Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik prokuratury okręgowej w Ostrołęce. Dodaje jednocześnie, że o tym, co dokładnie znajdowało się w plecaku na razie mówić nie może. Prawdopodobnie w czwartek po południu, najdalej w piątek rano Jakub Z. usłyszy zarzuty. Łukasiewicz przekazała Esce, że trwa dochodzenie, zbierany jest ogromny materiał dowodowy, przesłuchiwani są świadkowie, zlecone zostały opinie biegłych.
Kim jest Jakub Z.?
Reporterowi "Super Expressu" udało się ustalić nieco więcej informacji na temat Jakuba Z. Mieszka z matką w bloku na jednym z osiedli w Ostrołęce. Jego ojciec mieszka osobno, dwie ulice dalej. Według naszych informacji matka Jakuba została już przesłuchana przez policję. Koledzy nastolatka opisują go jako osobę, której zachowanie uważali za dziwne, a nawet patologiczne. Twierdzą, że chwalił się mieszaniem leków psychotropowych z innymi substancjami. To ich relacje — nie ustalenia śledczych.
O to, czy Jakub Z. w chwili ataku znajdował się pod wpływem jakichkolwiek środków, zapytaliśmy rzecznika policji w Ostrołęce. Przekazał, że trwają badania krwi. Na tym etapie nie można ani potwierdzić, ani wykluczyć obecności takich substancji w organizmie zatrzymanego.