Rezygnację z partii złożył też bliski współpracownik Jarosława Dąbrowskiego, były wiceburmistrz Bemowa Krzysztof Zygrzak. „Chciałbym wierzyć, że to koniec działalności publicznej Jarosława D. i jego ekipy na Bemowie. Dałem się temu człowiekowi oszukać. Nie ja jedyny.” - mówił kilka tygodni temu Paweł Bujski, były wiceburmistrz Bemowa, skonfliktowany z Dąbrowskim, który wytoczył wobec byłego włodarza dzielnicy ciężkie działa nepotyzmu, tolerowania fikcyjnych umów dla „znajomych królika” czy nieuzasadnionych zakupów sprzętu do urzędu. Sporo z jego zarzutów potwierdziła później kontrola wysłana na Bemowo przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz. Jarosław Dąbrowski mimo afery jest jednak ciągle popularny i lubiany na Bemowie. Po raz kolejny zamierza więc w listopadzie oddać się pod osąd wyborców. Tym razem już pod nowym szyldem bezpartyjnego, lokalnego komitetu.