Jest akt oskarżenia ws. byłego proboszcza. W tle szkoda na 2,7 mln zł

2026-05-23 17:43

Prokuratura w Radomiu skierowała do sądu akt oskarżenia ws. byłego proboszcza z Kozienic, który jest podejrzany m.in. o wyrządzenie parafii szkody majątkowej w wysokości 2,7 mln zł. Teraz grozi mu surowa kara.

ksiądz

i

Autor: MART PRODUCTION/ Pexels.com

Do sądu wpłynął akt oskarżenia

Ks. Kazimierz Ch. został zatrzymany w lutym. Wtedy też usłyszał prokuratorskie zarzuty. W ostatnich dniach, jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Radomiu. Ksiądz został oskarżony o nadużycie udzielonych mu uprawnień oraz niedopełnienie ciążących na nim obowiązków proboszcza parafii w Kozienicach. Według śledczych duchowny od listopada 2017 r. do lutego 2023 r. miał przekazać znajomemu ponad pół miliona złotych z pieniędzy parafialnych.

Oskarżono go też o to, że w celu osiągnięcia korzyści materialnej miał pożyczać w latach 2019-2022 od parafian pieniądze rzekomo na cele inwestycyjne, nie mając na to zgody przełożonych z Kurii Diecezjalnej. W sumie proboszcz miał pożyczyć od kilkudziesięciu osób ponad 1,5 mln zł. Łączna szkoda, jaką ksiądz Ch. miał wyrządzić parafii, wynosi ponad 2,7 mln zł.

- Prokurator oskarżył kapłana także o posłużenie się dokumentem poświadczającym nieprawdę, w celu rozliczenia dotacji udzielonej ze środków publicznych w kwocie 110 tys. zł z przeznaczeniem na inwestycję polegającą na wymianie instalacji elektrycznej i odgromowej w kościele parafialnym i przywłaszczenie powierzonego mu mienia w kwotach 20 tys. zł i 46 tys. zł na szkodę osoby prywatnej i osób duchownych - powiedziała prok. Góźdź.

Ksiądz nie przyznał się do zarzuconych mu czynów

W trakcie śledztwa ksiądz ks. Kazimierz Ch. nie przyznał się do zarzuconych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień oraz odpowiedzi na zadawane pytania. Wobec duchownego stosowane są środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji. Ksiądz ma też zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Jak podawała "Gazeta Wyborcza", która jako pierwsza nagłośniła sprawę, biskup radomski Marek Solarczyk odwołał ks. Kazimierza Ch. z parafii w Kozienicach i wysłał na emeryturę do Domu Księży Seniorów. Ordynariusz diecezji radomskiej podjął taką decyzję po tym, gdy parafianie zawiadomili kurię o nieoddanych przez proboszcza pieniądzach i innych nieprawidłowościach finansowych w parafii.

Łódzcy policjanci uratowali mężczyznę z pożaru
Rozmowa na Plus
Kobieta w mundurze – blaski i cienie służby w policji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki