Warszawa na chwilę zamarła. Jesteśmy dumni z naszych bohaterów

2018-08-01 22:34

Na dźwięk syren miasto na chwilę zamarło w bezruchu. Na placu Zamkowym warszawiacy i turyści utworzyli żywy znak Polski Walczącej. Wolontariusze rozdawali kotwice na ulicach. Kibice w wielu miejscach odpalili race. A na Powązkach żołnierze salwą i gromkim „Chwała bohaterom!” oddali hołd powstańcom.

Jesteśmy dumni z naszych bohaterów

i

Autor: Marcin Smulczyński/Super Express Jesteśmy dumni z naszych bohaterów

Obchody pokazały, że rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego - mimo kilku politycznych incydentów -  z roku na rok staje się coraz bardziej świętem miasta, świętem warszawiaków. Nie tylko kombatantów. Bo tych, co walczyli o Warszawę i Polskę w sierpniu 1944 r. jest coraz mniej. A tych, co pamiętają i chcą tę pamięć demonstrować podczas uroczystości – coraz więcej. Tysiące ludzi przyszło wczoraj o godz. 17 specjalnie na rondo Dmowskiego, centralny punkt miasta, by zatrzymać się w tłumie. Tysiące ludzi śpiewało wieczorem powstańcze piosenki na Placu Piłsudskiego. Bo chcieli być razem w tym jednym w roku, najważniejszym dla powstańców warszawskich dniu.

- Nas jest już więcej na Powązkach, niż w domach. Wielu z nas nie ma siły by uczestniczyć w tych uroczystościach. Wielu nie ma siły nawet o tamtych wydarzeniach opowiadać. Ale pamięć warszawiaków, szczególnie młodych, jest dla nas bardzo ważna – mówi Eugeniusz Tyrajski, wiceszef Związku Powstańców Warszawskich.

Na całym świecie żyje dziś mniej niż 2 tys. weteranów walk o Warszawę z 1944r.

Jesteśmy dumni z naszych bohaterów

i

Autor: Marek Kudelski/Super Express Jesteśmy dumni z naszych bohaterów

Oto co mówią o bohaterach powstania i znaku Polski Walczącej warszawiacy:

Karolina Głowacka (21 l.):
Podziwiam powstańców za ich odwagę. Są różne zdania na temat powstania. Ale dla mnie sprawa jest prosta. Powstańcy odważyli się podjąć walkę z dużo silniejszym najeźdźcą. Chcieli wolnej Warszawy, wolnej Polski. I trzeba o tym pamiętać. Symbol Polski Walczącej to symbol wolności. Nas wszystkich.


Renata Karandys (46 l.): - Dzięki takim ludziom jak powstańcy, mamy kraj, jesteśmy wolni. Trzeba to pielęgnować, czcić pamięć o bohaterach. Będę z dumą nosiła ten znaczek. Dla mnie symbol Polski Walczącej jest bardzo ważny bo 1 sierpnia jest ważny. Zawsze zatrzymuję się w godzinę „W”. Bo to jest nasza historia.


Magda Kozłowska (35 l.) z Tereską (9 miesięcy):
Mieszkam w Warszawie od 20 lat i bardzo kocham to miasto. Zawsze obchodzę rocznicę powstania. W tym roku spotykam się z innymi mamami i ich dziećmi, żeby wspólnie zatrzymać się w godzinę „W”. I o tym przypomina symbol P z kotwicą. Moja córeczka jeszcze jest za mała, ale wpięłam jej znaczek. Na pewno Teresa będzie znała naszą historię i będzie ją pielęgnować.


Zbigniew Pasik (80 l.):

Polska Walcząca to Powstanie. Pamiętam je i wojnę. To były straszne czasy. I wielkie bohaterstwo Polaków. Choć powstańców było mało, byli nieuzbrojeni, poszli do boju. Cywile też pomagali jak mogli. Organizowało się a to jedzenie, a to leki. Jestem dumny, że żyję w takim kraju i w mieście bohaterów.


Robert Wójcik (31 l.):

Znak Polski Walczącej dla mnie jest symbolem wielkiego aktu odwagi. Inne kraje, które brały udział w II wojnie światowej były zaskoczone polskim bohaterstwem. A my, Polacy czujemy wielką dumę. Będę nosił Kotwicę na sercu.


Michał Michałowski (30 l.), Katarzyna Olech-Michałowska (30 l.) i Helenka (4 tygodnie): Powstańcy byli kimś więcej niż bohaterami. Bo to była nierówna walka, która pokazała światu, że najeźdźcom można i trzeba się przeciwstawić. Nie wyobrażam sobie 1 sierpnia bez Marszu Powstańców, godziny „W”, podczas której całe miasto zastyga w bezruchu czcząc ich pamięć.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki