Odebrał prestiżową nagrodę, ale mówił tylko o nim. Łukasz ocalił 17 osób z płomieni. Teraz potrzebuje wsparcia całej Polski

Podczas gali Złotych Gard na Warszawskich Targach Obronnych jeden z laureatów wzruszył zebranych swoją reakcją po odebraniu nagrody. Kpr. Mateusz podkreślił, że choć cieszy się z wyróżnienia, jego zdaniem prawdziwym bohaterem jest policjant Łukasz, który podczas pożaru w Chorzowie uratował 17 osób, a sam doznał ciężkiego uszkodzenia mózgu.

„Ta nagroda już miała swojego zwycięzcę”

Chwilę po odebraniu Złotej Gardy kpr. Mateusz przyznał, że nie spodziewał się zwycięstwa. Wśród nominowanych znajdowała się osoba, która w jego ocenie zasługiwała na szczególne uznanie.

- Jest mi bardzo miło, że zostałem nominowany do tej nagrody. Nie spodziewałem się, że mogę ją wygrać. Ale wśród nominowanych była jedna osoba, która bezapelacyjnie już na samym starcie tę nagrodę wygrała. Był to pan Łukasz - powiedział po zakończeniu gali. Laureat postanowił wykorzystać swoją chwilę, by przypomnieć historię funkcjonariusza policji, który podczas służby naraził własne życie.

Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

Wszedł do płonącego budynku. Uratował 17 osób

W nocy z 8 na 9 sierpnia ubiegłego roku w Chorzowie, w jednym z mieszkań przy ul. Morcinka, wybuchł pożar. Na miejsce jako jedni z pierwszych dotarli policjanci. Wśród nich był Łukasz. Nie czekał na rozwój sytuacji i natychmiast ruszył do zadymionego budynku. W trakcie akcji pomagał mieszkańcom wydostać się z zagrożonego obiektu. Łącznie udało się ewakuować 17 osób.

- Nie wahał się. Wskoczył do budynku i pomógł uratować 17 osób. Być może uratował im życie, być może zdrowie - mówił kpr. Mateusz.

Akcja miała dramatyczne konsekwencje

Ratowanie innych pan Łukasz przypłacił własnym zdrowiem. W wyniku silnego niedotlenienia doszło do poważnego uszkodzenia mózgu. U policjanta rozwinął się zespół Lance’a-Adamsa - rzadkie schorzenie neurologiczne powodujące niekontrolowane skurcze mięśni, problemy z równowagą i koordynacją ruchową.

Każdy dzień to dla niego walka o samodzielność. Konieczna jest specjalistyczna rehabilitacja neurologiczna, leczenie psychiatryczne oraz terapia związana z zespołem stresu pourazowego (PTSD), który rozwinął się po tragicznej interwencji.

- Chciałem tym gestem zwrócić uwagę na zbiórki prowadzone na rzecz pana Łukasza i choćby w taki sposób wesprzeć go w walce o zdrowie - powiedział kpr. Mateusz.  - Oczywiście wpłaty są bardzo ważne, ale równie istotne jest udostępnianie informacji o zbiórce. Rozgłos może pomóc dotrzeć do większej liczby osób i zebrać środki potrzebne na leczenie oraz rehabilitację - zaznaczył.

Koszty leczenia i rehabilitacji są bardzo wysokie, a schorzenie ma charakter trwały. Zachęcamy do wsparcia pana Łukasza: https://zrzutka.pl/6txjax.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki