Są nowe ustalenia po katastrofie awionetki w Warszawie. Zginął żołnierz
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy lotniczej, do której doszło 25 czerwca na terenie Automobilklubu Polski przy ul. Powstańców Śląskich 127. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, postępowanie zostało formalnie wszczęte 29 czerwca. „Postanowieniem z dnia 29.06.2026 roku w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zostało wszczęte śledztwo w sprawie naruszenia w dniu 25 czerwca 2026 roku w Warszawie przy ul. Powstańców Śląskich 127 na terenie Automobilkubu zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym, w wyniku czego doszło do wypadku, w którym dwie nieustalone osoby poniosły śmierć na miejscu, a jedna osoba odniosła obrażenia ciała” – przekazał prok. Skiba. Śledztwo prowadzone jest pod kątem naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym, które doprowadziło do śmierci dwóch osób i ciężkiego zranienia kolejnej.
"Podjęto działania zmierzające do ustalenia tożsamości pokrzywdzonych – gdyż zwłoki znajdowały się w stanie zwęglenia"
Do tej pory śledczy wykonali już pierwsze czynności procesowe. Przeprowadzono oględziny miejsca katastrofy i zwłok ofiar, a także przesłuchano osoby, które były świadkami zdarzenia. Prokuratura podkreśla, że identyfikacja ofiar jest utrudniona. „Podjęto działania zmierzające do ustalenia tożsamości pokrzywdzonych – gdyż zwłoki znajdowały się w stanie zwęglenia i jedynie zdołano ustalić płeć zmarłych, nadto planowane jest przeprowadzenie sekcji zwłok” – poinformował rzecznik. Według dotychczasowych ustaleń samolot Cirrus SR22 wystartował z lotniska Wrocław-Strachowice i zmierzał do Warszawy.„Według świadków zdarzenia, gdy samolot przelatywał nad wieżą silnik pracował normalnie, zaś pilot nie zgłaszał żadnej awarii ani problemów. Widoczne było, że samolot kołował nad lotniskiem co mogło wskazywać na podejście do lądowania” – przekazał prok. Skiba.
Świadkowie relacjonowali, że w trakcie wykonywania manewru maszyna nagle zmieniła tor lotu. „W trakcie tego manewru według relacji obecnych osób, samolot skręcił nad płytą lotniska zahaczając o podłoże koło wiaty. Doszło do dużej eksplozji” – podała prokuratura. W chwili katastrofy na terenie Automobilklubu trwało jednodniowe szkolenie dla osób uczących się prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych.
Zginęli pilot i uczestnik kursu na ziemi, żołnierz. Ranny drugi uczestnik kursu
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń śledczych, jedną z ofiar był pilot samolotu. Drugą osobą, która zginęła, był uczestnik szkolenia. „Jak wynika z pozyskanych informacji jedną z ofiar jest pilot samolotu, zaś drugą uczestnik kursu – młody mężczyzna, którym prawdopodobnie był żołnierz jednej z warszawskich jednostek” – przekazał prok. Skiba. .„Na terenie Automobilklubu znajdowali się kursanci jednodniowego szkolenia na kierowanie pojazdami uprzywilejowanymi”. W katastrofie ranny został także kolejny uczestnik szkolenia. Mężczyzna doznał złamania obu nóg i został przewieziony do szpitala. Bezpośrednio po wypadku osoby obecne na miejscu próbowały ugasić pożar przy pomocy gaśnic. Na miejsce skierowano straż pożarną, pogotowie ratunkowe i policję. W działaniach uczestniczyli również przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, która bada przyczyny katastrofy. Śledztwo ma wyjaśnić, dlaczego doszło do tragedii i czy podczas lotu lub podejścia do lądowania zostały naruszone zasady bezpieczeństwa.