Wypadek na DK 50
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę 28 marca około godz. 18.30 na DK 50 w powiecie wołomińskim. Audi jadące w kierunku Łochowa za miejscowością Zawiszyn uderzyło w tył przyczepy przewożącej kłody drewna. Siła uderzenia była tak duża, że wystające poza obrys przyczepy gałęzie przebiły przednią szybę samochodu osobowego i uderzyły w siedzącą na przednim fotelu 11-letnią dziewczynkę.
11-letnia dziewczynka nie żyje
Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, ciągnik z przyczepą wcześniej był wyprzedzany przez samochód ciężarowy. Za ciężarówką poruszało się Audi. W momencie, gdy kierowca pojazdu osobowego zauważył znajdujący się przed nim ciągnik z ładunkiem drewna, zaczął hamować, ale nie zdołał uniknąć zderzenia i auto uderzyło w tył przyczepy. Nieszczęśliwie drewno wbiło się w szybę Audi od strony pasażera. A 11-latka siedziała na przednim siedzeniu. Doznała obrażeń, których skutku nie udało się odwrócić mimo podjętej reanimacji.
W akcji brali udział strażacy z PSP Wołomin i PSP Węgrów, a także ochotnicy z Jadowa, Myszadła i Łochowa. Ochotnicza Straż Pożarna z Łochowa poinformowała, że dwie druhny jako pierwsze pojawiły się na miejscu wypadku i jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych podjęły działania i udzielały pierwszej pomocy przedmedycznej. Ostatecznie jednak stwierdzono zgon dziecka na miejscu.
- Wczoraj ok. godz. 18.30 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku na drodze krajowej nr 50. Po przybyciu pierwszego zastępu z jednostki ratowniczo-gaśniczej z Węgrowa, na miejscu obecny był już zespół ratownictwa medycznego, który prowadził działania ratownicze w kontekście 11-letniej dziewczynki, pasażerki samochodu osobowego. W wyniku zdarzenia dziecko zginęło - przekazał w rozmowie z "Super Expressem" oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Wołominie kpt. Jan Sobków. - W zdarzeniu brały udział jeszcze dwie osoby - kierowca samochodu osobowego Audi, którym również jechała ta dziewczyna, i kierujący ciągnikiem rolniczym. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz wsparciu działań pogotowia ratunkowego - dodał.
Czy ciągnik był dobrze oświetlony?
35-letni kierowca Audi nie odniósł obrażeń. Był trzeźwy. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przyczepa mogła być słabo oświetlona. Policja na razie tych doniesień nie potwierdza, kwestia ta będzie przedmiotem prowadzonych pod nadzorem prokuratora wyjaśnień.