- Srebrna medalistka i starszy szeregowy Wojska Polskiego, Julia Szeremeta, dzieli się swoją niezwykłą historią, od dzieciństwa na wsi po sportowe szczyty.
- "Atena z Bieniowa" otwarcie deklaruje gotowość do walki za Polskę w razie konfliktu zbrojnego, podkreślając swoją służbę ojczyźnie.
- Sprawdź, jakie ambitne plany ma na przyszłość, w tym zaskakujący możliwy debiut w MMA i dążenie do olimpijskiego złota w Los Angeles.
"Atena z Bieniowa" jeździła ciągnikiem
Zanim Julia Szeremeta została gwiazdą ringu, jej światem była niewielka wieś Bieniów. To tam, w otoczeniu "trzynastu kominów", jak wspomina jej tata, kształtował się jej charakter. Pięściarka z dumą wraca do czasów dzieciństwa, które było pełne swobody i nietypowych jak na dziewczynkę zajęć.
- Miałam dużo pola do biegania, szalenia, latania z bratem i wygłupiania się. Pamiętam, jak miałam 6-7 lat, sadzali mnie na ciągnik, a inni wrzucali snopki siana. Kazali mi tylko jechać prosto. I jechałam - wspomina Julia Szeremeta w rozmowie z "Super Expressem".
Przeczytaj także: Mundial 2026 już za 4 tygodnie, a tu takie wieści! Shakira to dopiero początek
Zanim postawiła na boks, próbowała sił w wielu dyscyplinach. Karate, zapasy, kickboxing, a nawet krav maga – jej sportowa droga była niezwykle wszechstronna. Ta różnorodność doświadczeń sprawia, że nie wyklucza w przyszłości spróbowania sił w MMA.
- Lubię kopać i może trochę mi tego brakuje. Nie mówię, że kiedyś nie spróbuję MMA. Myślę, że kiedyś będzie mnie można zobaczyć w MMA, że spróbuję dla funu i dla zabawy - przyznaje.
"Zdolna, ale leniwa" żołnierka gotowa bronić kraju
Trenerzy często opisywali ją jako talent, któremu czasem brakowało pracowitości. Pięściarka nie zaprzecza tym opiniom, ale tłumaczy to swoją strategią i wyczuciem odpowiedniego momentu na maksymalną mobilizację.
- Było tak, nie ukrywam. Ale ja po prostu wiedziałam, kiedy mam wystrzelić, kiedy jest dla mnie najważniejszy moment. Wiedziałam, na kiedy mogę się przygotować na 100% i dać z siebie wszystko - wyjaśnia.
Zobacz też: KSW 118. Wiktoria Czyżewska i jej rywalka błysnęły formą na ważeniu! Historyczna walka
Ta strategia okazała się skuteczna, prowadząc ją do olimpijskiego sukcesu. Jednak sport to niejedyna służba Julii Szeremety. Jako starszy szeregowy Wojska Polskiego jest dumna z noszenia munduru. Zapytana o to, czy w razie wybuchu wojny byłaby gotowa stanąć w obronie kraju, odpowiada bez wahania.
- Tak, walczyłabym, robiąc to, co robię najlepiej. Walczyłabym za ojczyznę, za nasz kraj - deklaruje stanowczo pięściarka.
Cel na przyszłość? Złoto w Los Angeles
Mimo że już osiągnęła bardzo wiele, Julia Szeremeta nie zamierza spoczywać na laurach. Jej sportowe ambicje sięgają najwyższych celów. Skupia się na najbliższych latach i ma jasno określony plan, który chce zrealizować.