Krowa wbiegła do kina w Warszawie. To nie żart!

2026-03-04 6:01

Praga od zawsze miała swój niepokorny charakter, a jej historie brzmią dziś jak miejskie legendy. Jedna z nich opowiada o krowie, która uciekła z targu i... wparowała prosto do kina, demolując po drodze kasę. To był świat, gdzie sztuka Kossaka sąsiadowała z zapachem bydła, a dżentelmeni nosili laski będące jednocześnie miarką dla koni.

Targ koński na Pradze

i

Autor: CC0 4.0 Historyczny targ koński, który zakończył swoją działalność po wojnie, znajdował się na terenie dzisiejszego Parku Obwodu Praga Armii Krajowej. To właśnie przechadzając się alejkami między ulicami Grochowską a Podskarbińską, stąpamy po miejscu, które przez pół wieku było jednym z najgwarniejszych punktów na mapie Warszawy. Dziś po dawnym targu zostały tylko wspomnienia i niezwykłe eksponaty muzealne. Spokojny park stał się cichym świadkiem historii, która rozegrała się dokładnie w tym miejscu.
Super Express Google News
  •  Tradycje handlowe Pragi sięgają 1648 roku, kiedy król Władysław IV ustanowił piątki dniami targowymi dla handlu bydłem i końmi.
  •  Targowisko na Pradze, pełne gwaru i chaosu, było inspiracją dla artystów i świadkiem niezwykłych wydarzeń, takich jak słynna ucieczka krowy.
  • Odkryj, jak elegancka laska dżentelmena mierzyła konie i dlaczego to miejsce było sercem Pragi.

Warszawa Praga, piątkowy targ koński

Praskie tradycje handlowe sięgają aż 1648 roku, kiedy król Władysław IV nadał Pradze prawa miejskie. Jak informuje Katarzyna Kuzko-Zwierz z Muzeum Warszawskiej Pragi, już wtedy w królewskim dokumencie wyznaczono piątki jako dni targowe dla handlu bydłem i końmi. Przez wieki targowisko było sercem tej części miasta – miejscem gwarnym, chaotycznym i pełnym życia.

To właśnie ten ferment przyciągał artystów. Wielbicielem targu końskiego był sam Juliusz Kossak, który na swoich płótnach uwieczniał nerwowe, pełne gracji sylwetki koni. Targ był też sceną dla mniej malowniczych obrazków, jak stada bydła pędzone ulicami aż z odległej Ukrainy, które trafiały do rzeźni przy, nomen omen, ulicy Krowiej.

Laska dżentelmena i płótna mistrza

Jak wyglądał taki handel? W zbiorach Muzeum Warszawskiej Pragi znajduje się unikatowy przedmiot, który uchyla rąbka tajemnicy. To elegancka laska z XIX wieku, z którą dżentelmen mógł wybrać się na spacer, a która po wysunięciu ukrytej miarki stawała się profesjonalnym narzędziem do mierzenia konia w kłębie. Ten niezwykły wyrób rzemieślniczy to dowód na to, że targ był miejscem poważnych interesów.

Całą atmosferę tego miejsca doskonale udokumentował warszawski fotograf Konrad Brandel. Jego zdjęcia z około 1893 roku pokazują świat, którego już nie ma pełen błota, wozów i mężczyzn w kapeluszach dobijających targu.

Najsłynniejsza ucieczka w historii Pragi

Z gwarem targu wiążą się też historie, które do dziś opowiadają sobie Prażanie. Najsłynniejszą z nich przytaczał varsavianista Olgierd Budrewicz. To opowieść o krowie, która pewnego dnia postanowiła zerwać się ze swojego losu.

 „Przez most Poniatowskiego popędziła krowa do miasta. Na placu Trzech Krzyży obrała kurs na azymut i wylądowała w kinie Śląsk, gdzie narobiła rabanu i zdemolowała kasę. Rajd zakończyła na Czerniakowie. Stamtąd została odprowadzona na dołek, czyli… do rzeźni.”Olgierd Budrewicz

Takie to były praskie historie. Zuchwałe, nieprzewidywalne i z tragicznym, acz dosadnym finałem.

Zmierzch targu i nowe życie

Targ koński nie zawsze mieścił się w tym samym miejscu. Jego lokalizacja zmieniała się na przestrzeni lat. Ostatecznie targ koński przetrwał do 1949 roku. Dziś w miejscu, gdzie kiedyś handlowano zwierzętami, znajduje się spokojny  Park Obwodu Praga Armii Krajowej. Teren ten położony jest między ulicami: Grochowską, Podskarbińską, Kobielską i Weterynaryjną na Grochowie. 

PRL. Na czterech kółkach - Sławomir Koper
Sonda
Kiedy wybuchła II wojna światowa?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki