Atak w urzędzie gminy
Do zdarzenia doszło w środę, 29 kwietnia, około godziny 14:00 w budynku Urzędu Gminy w Starej Kornicy. Wójt gminy, Beata Jerzman, opuściła swój gabinet i udała się na korytarz, skąd miała przejść na spotkanie z sołtysami okolicznych miejscowości.
W tym momencie podszedł do niej 42-letni mieszkaniec gminy, znany urzędniczce z wcześniejszych kontaktów. Mężczyzna pracował w Punkcie Zbierania Odpadów Komunalnych i – jak ustalono – korzystał również z pomocy społecznej. Początkowo rozmowa przebiegała spokojnie i nic nie wskazywało na to, że za chwilę dojdzie do tak dramatycznych wydarzeń.
W pewnym momencie sytuacja gwałtownie się zmieniła. Mężczyzna wyciągnął nóż i niespodziewanie zaatakował kobietę. Zadał jej cios w okolice szyi, a następnie ugodził ją w plecy w rejonie nerki. Zaskoczona wójt nie miała szans na skuteczną obronę – po chwili osunęła się na podłogę.
Na tym jednak atak się nie zakończył. Sprawca, mimo że jego ofiara była już ranna i bezbronna, zaczął ją kopać. Sytuacja była niezwykle groźna i mogła zakończyć się tragicznie, gdyby nie szybka reakcja świadków.
Bohaterska interwencja świadków
Na pomoc ruszyli pracownicy urzędu oraz jeden z sołtysów, którzy czekali na zaplanowane spotkanie. To właśnie oni obezwładnili napastnika i uniemożliwili mu dalszy atak. Ich zdecydowane działanie prawdopodobnie uratowało życie kobiety.
Mężczyzna został przekazany policji. Jak poinformowano, w chwili zatrzymania był trzeźwy. Trafił do policyjnego aresztu, gdzie rozpoczęto jego przesłuchanie.
Akcja ratunkowa i stan poszkodowanejNa miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Ze względu na powagę obrażeń zdecydowano o przetransportowaniu rannej śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do specjalistycznego szpitala.
Lekarze ocenili, że obrażenia są poważne, jednak nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla życia. Kobieta pozostaje pod opieką medyczną, a jej stan jest monitorowany.
Niespójne wyjaśnienia i decyzja sądu
Sprawca usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Jak przekazał prokurator Adrian Wysokiński z Prokuratury Rejonowej w Siedlce, mężczyzna początkowo przyznał się do winy, jednak jego późniejsze wyjaśnienia były niespójne i chaotyczne.
– Raz twierdził, że to zrobił, a za chwilę, że nie miał takiego zamiaru. W pewnym momencie mówił, że nie wie, dlaczego zaatakował, a następnie, że przyszedł tam z zamiarem dokonania tego czynu – relacjonował prokurator.
Śledczy podkreślają, że motywy działania sprawcy pozostają niejasne, a jego wypowiedzi tylko utrudniają jednoznaczną ocenę sytuacji.
W piątek, 1 maja, Sąd Rejonowy w Siedlcach zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 42-latka na trzy miesiące. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury, wskazując m.in. na powagę zarzutu oraz grożącą podejrzanemu wysoką karę.
Śledztwo w sprawie trwa, a prokuratura zapowiada dalsze czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie okoliczności i motywów tego brutalnego ataku.