Krwawy terror. Uczniowie przyszli do szkoły zabijać. Co się dzieje z naszymi nastolatkami?

2026-10-24 5:25

Kiedyś szkolną bójkę potrafiła przerwać pani woźna z miotłą. Dziś dzieci zamykają się w klasach przed napastnikami z nożami. Kadzidło, Ostrołęka, Leszczydół-Nowiny, Warszawa. Cztery dramaty na Mazowszu i pytanie: czy w świecie smartfonów nie dostrzegamy narastającej złości?

Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Jakub Z. Chciał zabić 19 osób na 19. urodziny?

Kadzidło. Albert zaplanował masakrę. Jego koledzy uciekali oknami

29 listopada 2023 roku. W Kadzidle pod Ostrołęką trwały zajęcia z psychologiem. Jeden z uczniów, 18-letni Albert G., wyszedł do toalety. Wrócił w masce, z nożami. Zaatakował dwoje uczniów w sali, a trzeciego zranił przed szkołą. Wybuchła panika. Niektórzy ratowali się ucieczką skacząc przez okna.

Później okazało się, że nie był to wybuch gniewu. Według śledczych, Albert G., planował masakrę co najmniej dwa tygodnie wcześniej. Zamierzał zabić minimum osiem osób, a potem odebrać sobie życie. Przyniósł cztery noże. W telefonie nagrał zapowiedź swoich zamiarów i opublikował je w sieci.

Dlaczego? Chłopak twierdził, że rówieśnicy go prześladowali.

– Trochę się z niego śmieli, bo był dziwakiem i odludkiem – mówił „Super Expressowi” jego młodszy kolega. Reporterzy ustalili też, że przed atakiem Albert zamieścił w internecie brutalną grafikę. Czy ktoś odczytał to ostrzeżenie?

Nie dowiedziono, że prześladowanie było przyczyną ataku. Biegli rozpoznali u sprawcy zaburzenia osobowości, ale nie chorobę psychiczną. W maju 2026 roku usłyszał prawomocny wyrok: 18 lat więzienia, który teraz odbywa.

Ostrołęka. Kuba chciał zabić 19 osób na swoje 19 urodziny?

Makabra w Kadzidle, choć bezsprzecznie była potworną i traumatyzującą tragedią, wydawała się być marginalnym przypadkiem. Aż do tego roku.

7 października w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-letni maturzysta Jakub Z. zaatakował nożem uczniów i nauczycieli, a potem ludzi poza szkołą. W pracowni komputerowej zostawił plecak z materiałem wybuchowym domowej roboty. Kiedy zaczął się z niego wydobywać dym, ktoś wyrzucił plecak przez okno. Podjęty przez saperów, został zdetonowany na poligonie. Miał dużą siłę rażenia.

– Wszyscy zamarliśmy, zrobiło się bardzo cicho – opowiadała „Super Expressowi” 14-letnia Lena. Do jej klasy wbiegł zakrwawiony uczeń. Nauczycielka zamknęła drzwi na klucz. Po chwili ktoś zaczął szarpać za klamkę. Dzieci nie wiedziały, kto stoi na korytarzu. A był to uzbrojony w wielki nóż, maczetę i siekierę 19-latek.

Jakub Z. usłyszał dziewięć zarzutów, w tym usiłowania zabójstwa wielu osób. Przyznał się do zarzucanych czynów. Tamtego dnia kończył 19 lat. Według nieoficjalnych doniesień, miał chcieć zaatakować 19 osób na swoje 19. urodziny.

Leszczydół-Nowiny. 15-letni Wiktor zabił woźną i zranił dwie inne osoby. Miał kamerę

8 października w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem trwały lekcje. Na korytarzu stały matka jednego z uczniów i 37-letnia Daria K., szkolna woźna. Wtedy pojawił się chłopak w kasku. W dłoni trzymał nóż.

– Spojrzał na mnie i mnie ominął – opowiadała później świadek reporterowi Radia Eska. Napastnik rzucił się na Darię. Ranił ją, kobieta zmarła mimo reanimacji. Ranni zostali także nauczycielka i dyrektor, który obezwładnił młodego terrorystę.

Na kasku napastnika zamontowana była kamera. Miał przy sobie trzy noże. Czy zamierzał przeprowadzić transmisję ze swojego krwawego ataku na szkołę? Wciąż nie są znane motywy jego działania. Wyprowadzany później z budynku, skuty kajdankami chłopak, był spokojny, nie okazywał emocji.

Sąd Rejonowy w Wyszkowie zdecydował o umieszczeniu Wiktora Ś. na trzy miesiące w schronisku dla nieletnich. Sąd zlecił również opinię biegłych psychiatrów, aby ocenić, czy nastolatek będzie mógł odpowiadać za swoje czyny jak dorosły.

Co się dzieje u naszej młodzieży?

W internecie natychmiast ruszyła lawina teorii: czy ataki w Ostrołęce i Leszczydole łączyło jakieś makabryczne wyzwanie? Policja sprawdzała te sygnały. Nie ma jednak potwierdzenia, że sprawcy działali według wspólnego scenariusza. Jednocześnie śledczy od cyberprzestępczości też nie mogą tego wykluczyć. Młodzi często kontaktują się przez zamknięte grupy, szyfrowane komunikatory i znikające wiadomości, których nie da się wyśledzić.

Pojawiły się za to kolejne napaści. W Warszawie 21-latka raniła nożem trzy kobiety w szkole dla dorosłych.

W Przasnyszu 17-latek opublikował film zapowiadający atak. Jak ustaliła prokuratura, przygotował go z użyciem filtra Snapchata, rzekomo jako żart. Film krążył po grupach. Wybuchła panika. Oto siła internetu: jeden wpis wystarczył, żeby strach dotarł do kolejnych rodzin.

Gdzie szukać źródeł przemocy?

– Nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, co pcha nastolatków do tego typu działań – mówił w mediach kryminolog dr Paweł Moczydłowski. Wskazywał na frustrację, odrzucenie i wpływ internetowych treści. Nie miał wątpliwości: „Jako dorośli sami dołożyliśmy swoją cegiełkę”.

I trudno się nie zgodzić, gdy wiadomo, że w przypadku chłopców z Leszczydołu-Nowin i Ostrołęki, w ich domach pojawiała się przemoc.

Samotność czy odrzucenie nie czynią nikogo zabójcą. Większość młodych ludzi nigdy nikogo nie skrzywdzi. Nie wolno jednak lekceważyć gróźb, fascynacji zabijaniem czy sygnałów, że ktoś planuje przemoc. A przede wszystkim trzeba budować zaufanie i rozmawiać z dziećmi, zanim o ich problemach dowiemy się z policyjnego komunikatu.

Gdzie szukać pomocy w kryzysie psychicznym?

Jeśli mierzysz się z kryzysem psychicznym, nie jesteś sam. Dorosłe osoby mogą zadzwonić na całodobową, bezpłatną infolinię 800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Dostępny jest również numer 116 123.

Młodzi mogą wybrać 116 111 - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy wybrać numer 112.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI