SZYBKA REAKCJA

Leżał w śniegu, nie dawał znaku życia. Nie był sam. Inni też potrzebowali pilnej pomocy

2023-11-29 7:55

Ostatnie dni nie rozpieszczają wielbicieli lata, wysokich temperatur i pełnego słońca. Mróz i śnieg, który pada niemal codziennie, wprowadza chaos na drogach. Dla wielu osób taka aura to śmiertelne zagrożenie. I nie o kierowcach tutaj mowa tylko bezdomnych. Policja apeluje o zwracanie uwagi na osoby samotne, w podeszłym wieku. – Jeden telefon może uratować komuś życie – słyszymy.

Ich czujność uratowała życie wielu osobom. „Nie przechodźmy obojętnie”

Okres jesienno-zimowy to szczególnie groźny czas dla osób bezdomnych i tych, nieporadnych życiowo, samotnych, pozostających bez opieki i osób pod wpływem alkoholu. To te osoby najbardziej narażone są na wychłodzenie podczas dni, w których temperatura spada znacznie poniżej zera. Policjanci niemalże codziennie reagują i starają się pomagać takim osobom. W ostatnich kilku dniach musieli ratować kilka osób.

Pierwsza sytuacja wydarzyła się w piątek (24 listopada) w okolicach godziny 22:30 w Lekowie (pow. ciechanowski). Świadek, który natychmiast wykręcił numer alarmowy, zauważył starszego mężczyznę leżącego w śniegu. – Zgłaszający obawiał się o życie i zdrowie mężczyzny, dlatego natychmiast zadzwonił na numer alarmowy. Skierowani na miejsce policjanci zastali 65-letniego mieszkańca powiatu ciechanowskiego, który był pod wpływem alkoholu – przekazała w komunikacie asp. Magda Zarembska z ciechanowskiej policji. Mężczyzna ten został przetransportowany do komendy, gdzie spędził noc.

Do drugiej sytuacji doszło zaledwie dzień później, bo w sobotę (25 listopada) w okolicach godziny 23. Jak się okazało, w jednym z pustostanów przy ul. Małgorzackiej w Ciechanowie leży mężczyzna. Nie dawał znaków życia. Policjanci udali się pod wskazany adres i znaleźli tam 65-letniego bezdomnego. W pustostanie szukał schronienia przed niskimi temperaturami. Mężczyzna został przetransportowany do ośrodka dla osób bezdomnych w Turowie.

Policjanci musieli reagować również w poniedziałek (27 listopada) w rejonie stacji PKP w Ostrołęce. – Pewien ostrołęczanin wykazał się wzorową postawą i widząc mężczyzn siedzących na zewnątrz, natychmiast zareagował i zadzwonił pod numer alarmowy. W trakcie zgłoszenia świadek dodał, że obydwaj mężczyźni są bardzo zziębnięci i nie są w stanie sami się poruszać – mówi kom. Tomasz Żerański z ostrołęckiej policji. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, udzielili pomocy mężczyznom oraz przewieźli ich do schroniska.

Funkcjonariusze apelują: „Nie przechodźmy obojętnie, gdy widzimy niepokojącą sytuację. Pamiętajmy, że jeden telefon może uratować komuś życie”. Takie sytuacje mogą się powtarzać, bowiem temperatura w ciągu najbliższych dni będzie utrzymywała się poniżej zera.

Sonda
Zima ostra czy łagodna? Jaką wolisz?
Nasi Partnerzy polecają