„Majeczko, wracaj do nas! Wszystko będzie dobrze”. Mama zaginionej 17-latki błaga córkę o powrót

Chwyciła kurtkę, wysiadła z samochodu i odeszła. To był ostatni raz, kiedy mama widziała 17-letnią Maję Czerwińską. Od poniedziałku (2 listopada) nastolatka nie daje znaku życia. Jej telefon zamilkł, a do zrozpaczonej rodziny docierają kolejne, niepotwierdzone sygnały. Bliscy błagają dziewczynę o powrót do domu.

Zaginiona Maja
Autor: materiały policyjne/ Materiały prasowe Zaginiona Maja

Maja Feliksa Czerwińska ma 17 lat i mieszka na warszawskim Mokotowie. W poniedziałek, 2 listopada, przebywała razem z mamą w Otwocku. W pewnym momencie kobiety miały odmienne zdanie w pewnej sprawie (w pewnej sprawie brzmi dziwnie). Nastolatka chwyciła kurtkę, wyskoczyła z samochodu i oddaliła się. Od tamtej chwili matka nie widziała córki. Nie wie, gdzie dziewczyna przebywa ani czy jest bezpieczna.

Jeszcze tego samego dnia kobieta zgłosiła zaginięcie na policji. Rozpoczęły się poszukiwania, które trwają do dziś.

Telefon Mai zamilkł. Tajemnicze sygnały z Legionowa i okolic Bydgoszczy

Według informacji zamieszczonych w apelu poszukiwawczym Maja była ostatnio widziana około godz. 10.45 przy ulicy Kochanowskiego w Otwocku. Jej telefon działał jeszcze przez pewien czas po zaginięciu. Ostatnie odnotowane logowanie urządzenia nastąpiło około godz. 12.30 w rejonie trasy S17, przy zjeździe na Mińsk Mazowiecki. Później kontakt z nastolatką się urwał.

Od tego czasu rodzina desperacko próbuje ustalić, co stało się z 17-latką. Każda nowa informacja daje nadzieję, ale przynosi też kolejne pytania.

Jak dowiedział się „Super Express”, do mamy Mai dotarły już sygnały, że dziewczyna mogła być widziana w Legionowie. Ktoś inny miał ją zauważyć w pociągu w okolicach Bydgoszczy. Problem w tym, że żadna z tych informacji nie została dotychczas potwierdzona. Matka nie wie, czy świadkowie rzeczywiście widzieli jej córkę.

W poszukiwania nastolatki zaangażowali się policjanci z warszawskiego Mokotowa.

– Prowadzimy działania mające na celu odnalezienie dziewczyny. Sprawdzamy wszystkie zgłaszane tropy – mówi „Super Expressowi” asp. szt. Marta Haberska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.

Maja uwielbia konie. Cała rodzina czeka na jej powrót

Za komunikatami o zaginięciu i policyjnymi poszukiwaniami kryje się dramat rodziny, która od kilku dni żyje w niepewności. Mama Mai w rozmowie z „Super Expressem” opowiada o córce z ogromną czułością. Opisuje ją jako ciepłą, sympatyczną dziewczynę, która ma wiele zainteresowań.

Jedną z jej największych pasji jest jazda konna. Siostra Mai prowadzi stadninę pod Garwolinem, gdzie 17-latka uwielbia spędzać czas. Dziewczyna lubi również rysować i wykonywać prace plastyczne. Uczyła się zawodu cukiernika, a pieczenie sprawia jej wiele radości.

Maja wychowuje się w licznej rodzinie. Ma czworo rodzeństwa i jest drugim najmłodszym dzieckiem. Jest też ciocią. W domu czekają na nią bliscy, którzy bardzo za nią tęsknią. Każdy kolejny dzień bez wiadomości potęguje ich niepokój.

W poszukiwania włączył się również ojciec nastolatki. Choć rodzice Mai nie są już razem, oboje martwią się o los córki. W tej chwili najważniejsze dla całej rodziny jest jedno: dowiedzieć się, że dziewczyna jest bezpieczna.

„Majeczko, wracaj do nas. Wszystko będzie dobrze”

Mama nastolatki nie traci nadziei, że córka usłyszy jej słowa lub przeczyta apel i zdecyduje się odezwać.

– Majeczko, wracaj do nas. Wszystko będzie dobrze. Jesteśmy przy Tobie – mówi w rozmowie z „Super Expressem”.

Wcześniej kobieta zamieściła również poruszającą wiadomość skierowaną do zaginionej córki.

„Majeczka, jesteśmy przerażeni Twoim milczeniem. Wszyscy się o Ciebie bardzo martwimy” – pisała matka.

Bliscy nie chcą niczego bardziej niż wiadomości, że Maja żyje, jest cała i zdrowa. Czekają na choćby krótki telefon, wiadomość, jakikolwiek znak, który pozwoli zakończyć dni pełne strachu i niepewności.

Zaginęła 17-letnia Maja Czerwińska. Ma charakterystyczną czerwoną grzywkę

Maja ma około 170 cm wzrostu i szczupłą budowę ciała. Jej znakiem rozpoznawczym są długie włosy z charakterystyczną czerwoną grzywką i czerwonymi pasmami.

W dniu zaginięcia miała na sobie granatową kurtkę sięgającą za biodra oraz czarne spodnie z koronkowymi wstawkami po bokach.

Każdy, kto widział nastolatkę po 2 listopada lub posiada informacje mogące pomóc w jej odnalezieniu, proszony jest o pilny kontakt z policją. Można zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Rodzina Mai wciąż czeka na wiadomość. Mama ma nadzieję, że córka dowie się, jak bardzo wszyscy za nią tęsknią i że niezależnie od wszystkiego może liczyć na swoich najbliższych.

Ostatnie pożegnanie 13-letniej Roksany

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI