Lekarze zrobili mu test na COVID. Po chwili nie wytrzymał, musiał sięgnąć po WÓDKĘ

Straż Miejska
Autor: Straż Miejska Warszawa

Pewien mężczyzna zgłosił się do szpitala z bólami w klatce piersiowej. Lekarze podejrzewali zakażenie koronawirusem i zrobili mu test. Pacjent w oczekiwaniu na wynik stwierdził, że musi się napić i uciekł ze szpitala. Kompletnie pijanego, leżącego na ulicy znaleźli go strażnicy miejscy. 

Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie, leżącym przy ulicy inflanckiej. Kwadrans po godzinie 16 funkcjonariusze zastali tam siedzącego na chodniku śpiącego mężczyznę, opartego o filar budynku. Wokół niego roztaczał się „bogaty” aromat alkoholu.

Co z BOŻYM NARODZENIEM w czasie epidemii? Nie ma (na razie) oficjalnych zaleceń

Strażnicy dobudzili „śpiocha”. Jeszcze zaspany przyznał, że spożywał alkohol, a ponieważ porcja trunku była spora, jego nogi odmówiły posłuszeństwa. Wezwano radiowóz do przewożenia osób nietrzeźwych.

Rozróba na PLACU KONSTYTUCJI! Osiem radiowozów na kobiety

Oczekując na jego przyjazd, strażnicy sprawdzili dane mężczyzny. Okazało się, że jest on poszukiwany, ponieważ… uciekł ze szpitala, gdzie miał czekać na wynik testu na Covid-19. Stwierdził, że odczuwa bóle w płucach i chciał cierpliwie czekać na wynik, jednak pociąg do alkoholu okazał się silniejszy, więc… Na miejsce interwencji wezwano patrol policji i karetkę pogotowia. Miłośnik procentów został przewieziony do szpitala. Odpowie za złamanie przepisów sanitarnych. 

Wzruszający pogrzeb braci z Marek! Rodzice przytulili do serca Sebastiana i Michała

Bracia zmarli na covid jeden po drugim. Pochowali ich na cmentarzu w Markach