Tragedia w Ząbkach. Utopił się dwuletni chłopczyk. Wiadomo, co dalej z klubem dziecięcym

2026-05-25 21:03

Tragiczna śmierć malutkiego chłopca w Ząbkach wstrząsnęła krajem. Malec utopił się w oczku wodnym zlokalizowanym na terenie klubu dziecięcego, do którego uczęszczał. Zarówno miasto, jak i Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziały kontrole. Tymczasem już teraz pojawiły się informacje, że zapadła decyzja o zamknięciu placówki na stałe.

Ząbki. Klub dziecięcy, w którym utonął dwulatek, kończy działalność

Jako pierwsze informacje o zamknięciu na stałe klubu dziecięcego w Ząbkach przekazało Polskie Radio RDC. - Klub dziecięcy wypowiada umowy rodzicom - poinformowała 25 maja w rozmowie z RDC burmistrz Ząbek Małgorzata Zyśk.

Dzieci nie uczęszczały do placówki już od 20 maja, czyli dnia tragicznej śmierci dwuletniego chłopczyka.

Niedługo po wstrząsających doniesieniach o utonięciu dziecka, kontrole klubu dziecięcego zapowiedziało zarówno miasto, jak i Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jak przekazała Polskiemu Radiu RDC Małgorzata Zyśk, audyt odbędzie się w późniejszym terminie. Sprawdzone mają zostać zabezpieczenia na terenie klubu dziecięcego, liczba maluchów i opiekunów obecnych w placówce w dniu tragedii oraz to, czy w placówce zachowano wszystkie wymagane procedury bezpieczeństwa.

Ząbki. Dwulatek utopił się na terenie klubu dziecięcego

Do wstrząsającej tragedii doszło w środę, 20 maja, przy ul. Kwiatowej w podwarszawskich Ząbkach. Popołudniu z niewielkiego oczka wodnego znajdującego się na terenie posesji, na której działał klub dziecięcy, wyłowiono ciało niespełna dwuletniego chłopczyka. Sekcja zwłok potwierdziła, że malec zmarł na skutek utonięcia.

Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Zatrzymane zostały dwie opiekunki w wieku 48 i 53 lat, które usłyszały już zarzuty. - Obie zostały przesłuchane w charakterze podejrzanych. Jedna z pań przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła króciutkie wyjaśnienia. Druga z pań odmówiła odpowiedzi na wszelkie pytania w kwestii tego czy przyznaje się, czy też nie do zarzucanego jej przestępstwa − przekazał prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Sonda
Pracowałaś jako opiekunka do dzieci?
Uciekli z dziećmi bez butów. Przerażająca relacja rodziny po pożarze w Ząbkach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki