Śmierć dziecka w Ząbkach. Władze miasta zapowiadają wzmożone kontrole
Władze Ząbek zapowiadają wzmożone kontrole placówek opieki nad najmłodszymi po tragedii, do której doszło w środę w jednym z niepublicznych klubów malucha. Niespełna 2-letnie dziecko zmarło mimo podjętej akcji ratunkowej. Urząd miasta planuje przeprowadzenie dodatkowych kontroli we wszystkich placówkach działających na terenie Ząbek. Miejsce, na terenie którego doszło do tragedii, było wcześniej kontrolowane zgodnie z obowiązującymi procedurami.
- Każdego roku chodzimy z kontrolą do tych żłobków niepublicznych. Oczywiście teraz dodatkowo jeszcze te kontrole będą wzmożone. W tym przypadku również bliżej przyjrzymy się sprawie - powiedziała RDC Burmistrz miasta Małgorzata Zyśk.
- To nie był żłobek, a klub dziecięcy - potwierdza w rozmowie z se.pl Jakub Biesala, kierownik referatu promocji. - Kontrole takich placówek prowadzone są zgodnie z ustawą. Ostatnia odbyła się w czerwcu ubiegłego roku. Nie wykazała żadnych nieprawidłowości - przekazał. - Policja zwróciła się już do nas o dokumenty - dodał.
- Na tym etapie nie wiemy jeszcze, co było przyczyną tego tragicznego zdarzenia. Więcej informacji powinna przekazać prokuratura - zaznaczył przedstawiciel urzędu. Pytany o nieoficjalne doniesienia dotyczące oczka wodnego na terenie placówki odpowiedział krótko: - Nic na ten temat nie wiem. Nie mam takich informacji.
Doszło do utonięcia? Trwa śledztwo
Do tragedii doszło w środę 20 maja. Policja otrzymała zgłoszenie po godzinie 16. Policjanci byli na miejscu już pięć minut po zgłoszeniu. Niestety pomimo podjętej reanimacji życia malucha nie udało się uratować. Na razie śledczy nie informują o przyczynach śmierci dziecka. Nieoficjalnie mówi się, że utonęło w oczku wodnym znajdującym się nieopodal budynku. Rodzice dziecka zostali objęci pomocą psychologiczną. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Śledztwo ma wyjaśnić dokładny przebieg zdarzeń oraz ustalić, jak doszło do tragedii.
Polecany artykuł: