Spis treści
Most Poniatowskiego pamięta 12 maja 1926 roku
Dokładnie 12 maja 2026 roku mija stulecie od momentu, gdy marszałek Józef Piłsudski, zniechęcony politycznym i gospodarczym chaosem w odrodzonej Polsce, zbrojnie odebrał władzę legalnemu rządowi. Ten tak zwany przewrót majowy dał początek rządom sanacyjnym, które utrzymały się w kraju aż do września 1939 roku.
Centralnym punktem tamtych burzliwych dni był właśnie warszawski Most Poniatowskiego. To tam, 12 maja 1926 roku, punktualnie o 17:00, na prośbę prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, doszło do jego konfrontacji z Józefem Piłsudskim. Rozmowy nie przyniosły ugody. Wojska lojalne wobec rządu Wincentego Witosa zablokowały marszałkowi drogę na lewobrzeżną Warszawę, co przerodziło się w trzydniowe, krwawe walki na ulicach stolicy. Ostatecznie pucz zakończył się zwycięstwem zwolenników Piłsudskiego, a w bratobójczych starciach życie straciło 379 osób.
Zamach majowy do dziś wywołuje gorące spory wśród historyków. Część badaczy widzi w nim próbę ratowania pogrążonego w kryzysie państwa przez zdesperowanego „ojca niepodległości”. Dla innych to zbrojny bunt przeciwko demokratycznie wybranym władzom, który skutkował narzuceniem Polsce 13 lat rządów o charakterze autorytarnym.
Most Poniatowskiego czeka na zmiany. Fotoradary i remonty
Sto lat po przewrocie majowym, Most Poniatowskiego wciąż pozostaje kluczową arterią Warszawy, spinającą Śródmieście z Saską Kępą. Dziś jednak zabytek mierzy się z zupełnie przyziemnymi problemami. Od trzech lat ciągnie się modernizacja przestrzeni pod przeprawą, która dla mieszkańców stała się prawdziwym utrapieniem. Zdezorientowani przechodnie kluczą między wykopami, czekając na rychłe zakończenie robót.
Wszystko wskazuje jednak na to, że remont jeszcze potrwa.
„Chcemy zakończyć prace jak najszybciej, ale nie chcę podawać konkretnego terminu, bo to obiekt zabytkowy i w czasie remontu wielokrotnie przekonaliśmy się, że konieczność wykonania dodatkowych prac pojawia się w momencie, gdy np. odkryjemy wierzchnie warstwy. W tym momencie analizujemy m.in. konieczność dodatkowego wzmocnienia przyczółku wschodniego na wysokości ul. Wioślarskiej.” - przekazał nam Jakub Dybalski, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.
Oprócz remontu, sporo nerwów kierowców i estetycznych sporów budziły umieszczone na moście fotoradary. Do niedawna było ich sześć – po trzy w każdym kierunku. Z końcem kwietnia jedno z urządzeń przeniesiono na skrzyżowanie ulic Grochowskiej i Zamienieckiej, reagując na tragiczną śmierć sześcioletniego dziecka w styczniu tego roku. Zgodnie z planem, pozostałe żółte skrzynki również znikną, by ustąpić miejsca odcinkowemu pomiarowi prędkości. Kiedy to nastąpi?
„W tym momencie podpisaliśmy umowę z wykonawcą OPP w tunelu Wisłostrady i przygotowujemy się do przetargu na OPP na Moście Poniatowskiego, który zastąpi tam fotoradary” - informuje Jakub Dybalski.
Instalacja odcinkowego pomiaru prędkości ma ostatecznie uciąć spór o jaskrawe fotoradary szpecące zabytkową konstrukcję mostu, które od dawna irytowały służby konserwatorskie.
Utrudnienia na Moście Poniatowskiego: