- Halinko, ty dla nas nie jesteś „Mała”, ty jesteś „Wielka”! – zakrzyknął, składając życzenia stulatce, Bogdan Bartnikowski, w Powstaniu Warszawskim „Mały”. – Byłaś jedną z tych, która przynosiła nam w 1944 r. zawiadomienia, że walczymy i liczymy na zwycięstwo. Ale to był tylko początek, sto lat minęło, a ty wciąż opowiadasz tym młodym ludziom o walce i przekazujesz pozytywne wartości, które dla nas wszystkich są ważne.
Halina Rogozińska, która w Powstaniu Warszawskim jako 17-letnia łączniczka biegała z meldunkami między oddziałami AK na Ochocie ubrana w niebieski płaszczyk (dlatego dostała wtedy pseudonimy „Mała” i „Niebieska”), 30 października 2026 r. skończyła 100 lat. Dziewczyny z kampanii BohaterON, we współpracy z LO im. Bohaterów Powstania Warszawskiego urządziły jej niezwykłe urodziny.
Niebieska ławeczka i pozytywne motto
Pani Halina dostała moc niezwykłych prezentów. Już przed szkołą czekała na nią niebieska ławeczka, która tam zostanie i będzie przypominać o Pani Halince. Gdy ktoś na niej usiądzie, przed sobą będzie miał widok na mural z wizerunkiem Haliny Rogozińskiej (odsłonięty rok wcześniej na 99. urodziny kombatantki) i napis z jej życiowym mottem: „Cieszcie się z drobnych rzeczy, nie czekajcie na te wielkie”.
– A gdy ktoś będzie miał zły dzień, niech usiądzie tutaj i pomyśli, że jutro będzie lepiej – oświadczyła stulatka. Ale to był dopiero początek niespodzianek!
Piosenka od Bovskiej
Bovska, namówiona przez dziewczyny z BohaterON-a, spotkała się z kombatantką. To spotkanie artystki i uczestniczki Powstania Warszawskiego zaowocowało piosenką - prezentem. Bovska zaśpiewała ją dwa tygodnie wcześniej na premierze i zainicjowała tym drugi prezent dla Pani Halinki - akcję „Gra w zadowolenie”. O tym właśnie Bovska śpiewa w piosence „Niebieska”. To gra, której Panią Halinkę nauczyła jej mama, i w którą grały nawet w obozie jenieckim. Chodzi w niej o to, by każdego dnia znaleźć jakiś jeden mały powód do radości.
60 tysięcy kartek z powodem do zadowolenia
BohaterOn ruszył z powszechną akcją. Pocztą, internetem czy w postaci zapisanych karteczek wrzuconych do skrzynki w szkole na Ochocie nadchodziły do BohaterON-a karteczki z wypisanym jednym, indywidualnym powodem do radości. Te karteczki utworzyły instalację – kolejny prezent dla 100-latki.
– Efekt przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Tu na instalacjach zmieściliśmy 9 tys. karteczek, a przyszło ich 60 tysięcy! Będziemy je sukcesywnie dostarczać Pani Halince, a ona będzie miała czytania na całą zimę, bo zapowiedziała, że przeczyta wszystkie – mówi Agnieszka Łesiuk-Krajewska, szefowa kampanii BohaterON i inicjatorka całego urodzinowego zamieszania.
W piątek po południu 30 października 2026 r. ten powód do zadowolenia był jeden dla wielu. To były wzruszające i pogodne urodziny Pani Halinki.
– Ja się cieszę, że mogłam być na takiej pięknej, niezwykłej uroczystości, cieszę się, że ta pamięć żyje w tak wielu młodych osobach. I ta optymistyczna gra w zadowolenie zatacza coraz szersze kręgi - mówiła „Super Expressowi” Irena Krajewska ps. Lala, przyjaciółka Haliny Rogozińskiej. Swoje życzenia dołożył też Bogdan Bartnikowski ps. Mały, również powstaniec z Ochoty.
Życzeniom nie było końca, składali je też burmistrz Ochoty, burmistrz Wilanowa, dyrektor szkoły, w której uroczystość się odbyła, a nawet … przedstawicielka ZUS. - Pani Halinka pytana o to jak się czuje, odpowiadała nam „Dożyję setki, na złość ZUS-owi” – wspomniała żartem Agnieszka Łesiuk-Krajewska.
A po życzeniach 200 lat i zdrowia od „Super Expressu” Halina Rogozińska odparła: - Oj nieee. 200 to nie. Ale do 120 chciałabym dożyć, w zdrowiu i urodzie. Tylko, żeby na świecie było spokojniej - odparła z zawadiackim uśmiechem solenizantka.