Warszawa Ursynów. Nocny pościg zakończony kraksą
Było po godz. 20:30 w poniedziałek, 13 kwietnia, gdy policjanci z wydziału kryminalnego KRP II podjęli próbę zatrzymania do kontroli pojazdu marki Toyota Corolla. Z naszych ustaleń wynika, że było to rutynowe działanie w tym rejonie ukierunkowane na zwalczanie przestępczości samochodowej. Funkcjonariusze standardowo użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, ale kierowca osobówki postanowił je zignorować i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli więc za nim.
Pościg ulicami Ursynowa trwał kilkanaście minut i zakończył się celową kraksą na ul. Rosoła. Jak wyjaśniła asp. szt. Marta Haberska z ursynowskiej policji, mundurowi użyli środka przymusu bezpośredniego w postaci swojego pojazdu służbowego i wjechali nieoznakowanym radiowozem w bok uciekającej Toyoty!
Siła zderzenia była na tyle duża, że osobówka została zepchnięta na krawężnik i latarnię. Od Toyoty nawet odpadło koło! Na szczęście nikt nie ucierpiał. Ani policjanci, ani kierowca, który mimo wysiłków funkcjonariuszy, uciekł im pieszo!
Policja szuka kierowcy Toyoty
Chociaż mundurowi od razu ruszyli za uciekinierem, nie zdołali go dogonić i schwytać. We wtorek, 14 kwietnia, poszukiwania kierowcy Toyoty wciąż trwają. - Nadal prowadzimy czynności w celu ustalenia jego tożsamości i powodu, dla którego podjął ucieczkę - przekazała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Policjantka zdementowała również krążące plotki o tym, że podczas pościgu funkcjonariusze oddali strzały. - Dementuję, aby doszło do użycia broni służbowej czy granatów hukowych. Taka sytuacja nie miała miejsca - powiedziała.
Zaapelowała również do świadków nocnego zdarzenia i osób, które mają wiedzę, kim jest poszukiwany kierowca Toyoty, aby zgłaszali się na policję, również anonimowo.