Atak na wójt Starej Kornicy
W środę, w godzinach popołudniowych na terenie urzędu gminy 42-latek zaatakował nożem wójt Starej Kornicy. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał kobietę do szpitala. Mężczyzna został natomiast zatrzymany.
Dzień po zdarzeniu głos w sprawie zabrał zastępca prokuratora rejonowego w Siedlcach Adrian Wysokiński. - Przesłuchałem pokrzywdzoną. Pokrzywdzona zna podejrzanego z racji tego, że był wcześniej klientem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Zdarzenie, które miało miejsce, poprzedzone było krótką rozmową. Podejrzewany poprosił wójtową, która szła na spotkanie sołtysów organizowane w urzędzie gminy. Po krótkiej rozmowie zaatakował ją, zaczął zadawać ciosy - powiedział.
Mężczyzna z zarzutami
Jak dodał, świadkowie zdarzenia odciągnęli mężczyznę, a kobiecie została udzielona pomoc. - Pokrzywdzona nie potrafiła określić, jaki był motyw postępowania napastnika. Na chwilę obecną czekamy na opinię o obrażeniach i kategorii prawnej obrażeń, jakie odniosła pokrzywdzona, co jest istotne dla treści zarzutu stawianego podejrzanemu - zaznaczył. Wysokiński przekazał również, że mężczyzna był trzeźwy, jednak pobrano mu krew do badań na ewentualną zawartość środków odurzających.
Później przedstawiciel prokuratury ponownie spotkał się z dziennikarzami, aby przekazać, że zatrzymany usłyszał już zarzuty. - Formalnie przyznał się do zarzuconych czynów, natomiast składając wyjaśnienia, zaprzecza sobie, po czym za chwilę znowu przechodzi do tego, że chciał to zrobić, a za chwilę mówi, że nie chciał tego zrobić, więc te wyjaśnienia są trochę chaotyczne. Nie są pozbawione całkowicie waloru wiarygodności, bo częściowo korespondują z ustalonym w sprawie stanem faktycznym. [...] Taki jest wniosek z tego, że ten podejrzany najprawdopodobniej będzie jeszcze musiał być przebadany przez biegłego psychiatrę - powiedział.
- Zarzucono podejrzanemu usiłowanie zabójstwa wójta gminy Stara Kornica Beaty Jerzman i zarzut połączony jest z czynną napaścią, ponieważ wójt jako funkcjonariusz publiczny znajduje się pod ochroną prawa karnego. Dodatkowo jest jeszcze spowodowanie średnio ciężkich obrażeń ciała - wyliczył. Jak dodał, prokuratura zamierza skierować wniosek o trzymiesięczny areszt dla mężczyzny.