Łatwogang znowu będzie pomagać. "Zrzekam się wszystkich pieniędzy"

2026-04-30 16:06

Stream Łatwoganga trwale wpisał się w historię polskiego internetu, kiedy to w dziewięć dni zebrał imponujące 250 milionów złotych na cele charytatywne. Twórca na chwilę wycofał się z mediów społecznościowych, by wkrótce wrócić z niezwykle ważnym komunikatem dotyczącym premiery własnego napoju, z którego zysk wspomoże potrzebujących. Decyzja nie była łatwa, ale wsparcie od fanów było ogromne.

Rekordowy stream Łatwoganga

Niedzielny finał akcji Piotrka przeszedł do historii polskiego internetu, przyciągając uwagę gigantów takich jak BBC i Complex. W trakcie dziewięciodniowej transmisji chłopak gościł u siebie znane twarze i w kółko słuchał utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, co poskutkowało zebraniem astronomicznej kwoty ćwierć miliarda złotych na Fundację Cancer Fighters. Twórca „dissu”, Bedoes, wraz z Piotrkiem zdecydowali po streamie o czasowym zawieszeniu swojej działalności w internecie.

Współpraca Łatwoganga z Tymbarkiem

Mimo to, Piotrek zdecydował się opublikować ważny komunikat dotyczący swojej wcześniejszej współpracy z Tymbarkiem, firmą, która również zaangażowała się w pomoc podczas głośnego streama. Majowa premiera autorskiego napoju stanęła pod znakiem zapytania w obliczu trwającej zbiórki. Twórca zastanawiał się, czy zrezygnować z projektu, aby nie być posądzonym o chęć zysku na ludzkiej tragedii. Z pomocą marki postanowił jednak przekazać całe dochody ze sprzedaży na rzecz fundacji, całkowicie rezygnując z własnego wynagrodzenia.

Łatwogang wydaje napój

Na swoim profilu na Instagramie twórca opublikował nagranie, w którym odnosi się do dylematów związanych ze współpracą ze znaną marką. Jak tłumaczy, zrezygnował on ze wszystkich profitów płynących z faktu wypuszczenia na rynek napoju reklamowanego swoim nickiem.

"Pół roku temu podjąłem współpracę z Tymbarkiem i wynikiem jej jest mój produkt, moje picie, które miało wyjść w maju. (...) Wraz z Tymbarkiem doszliśmy do konkluzji, że wszystkie pieniądze, które to picie zarobi, wszystkie zyski z jego sprzedaży, pójdą na rzecz fundacji Cancer Fighters. Ja również zrzekam się wszystkich pieniędzy z tego kontraktu. Też nie dostaję nic za to picie. Wszystkie powstałe aktywności reklamowe w postaci jakichś tiktoków, czy reklam na YouTubie czy cokolwiek, które tam były, wszystko po prostu razem uznaliśmy, że usuwamy, że tego nie będzie. Po prostu wszystko, co się dało, odpuściliśmy. Niestety, picia zostały wyprodukowane i musiały pójść w obieg. Mogły być wylane, ale uznaliśmy to za zły pomysł. (...) Nie ma nic złego w zebraniu dodatkowych, gigantycznych pieniędzy na dzieciaki. Dlaczego ten film powstaje, dlaczego tłumaczę się za to wszystkiego? Ponieważ mam poczucie, że to nie jest moment na żadne picia, żadne jakieś reklamy. Jest to moment w którym powinniśmy skupić się na dzieciakach. (...) Wydaje mi się, że decyzje, które podjęliśmy wraz z Tymbarkiem są dobre - powiedział."

Piotrek przypomniał też, że nowy produkt to nie to samo „picie”, o którym mówił podczas charytatywnego streama.

"Ten napój, który będzie robił Tymbark, jest zupełnie innym napojem niż ten, który teraz wychodzi z moim wizerunkiem. Mój napój wychodzi tylko dlatego, że tak jak już mówiłem, mieliśmy do wyboru wylać napój lub podjąć decyzję, że przeznaczamy cały zysk z napoju na fundację. (...) Mieliśmy wielki kontrakt, który od razu usunęliśmy, sami zaproponowali przekazanie pieniędzy z butelek na rzecz fundacji - wyjaśnił. "

Oświadczenie firmy Tymbark

Głos w tej sprawie zabrała także firma Tymbark, która potwierdziła rezygnację ze standardowej kampanii reklamowej i przekazanie zysków dla Fundacji Cancer Fighters.

"Kilka miesięcy temu rozpoczęliśmy z Łatwogangiem prace nad nową kampanią Tymbarku, której start zaplanowany był na początek maja 2026 r. Skala miłości, dobra i empatii, jakich doświadczyliśmy wszyscy w Polsce dzięki Cancer Fighters, Piotrowi, a przede wszystkim podopiecznym Fundacji, sprawia, że takie komercyjne działania byłyby w tym momencie kompletnie nie na miejscu. Wspólnie zdecydowaliśmy, że Piotr nie weźmie udziału w kampanii. W ramach dotychczasowej współpracy powstał już produkt dedykowany Piotrowi – napój z jego wizerunkiem. Podjęliśmy wspólnie decyzję, że produkt ten będzie przeznaczony na rzecz Fundacji Cancer Fighters i przekażemy jej cały zysk z jego sprzedaży. Z Piotrem i Fundacją ustaliliśmy, że kolejne „picie”, obiecane na streamie, przygotujemy na rocznicę akcji – 26.04.2027 r. Kampania była gotowa do startu na początku maja, dlatego czujemy, że ważne jest otwarte i transparentne wyjaśnienie naszej decyzji już dziś. Po tej wyjątkowej, społecznej akcji wierzymy, że takie rozwiązanie jest najbardziej fair. Dziękujemy za zrozumienie i za wrażliwość, którą wszyscy razem pokazaliście. Na prośbę Piotra, który ograniczył w tej chwili swoją aktywność, prosimy, by ewentualne pytania związane z tym tematem kierować do nas - czytamy."

TzG Kacper Porębski, Daria Syta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki