- We wtorek doszło do groźnego pożaru warsztatu samochodowego w Warszawie, tuż obok Aresztu Śledczego Warszawa-Służew.
- Na miejsce zadysponowano liczne zastępy straży pożarnej.
- Szybka interwencja zapobiegła rozprzestrzenieniu się ognia na cały obiekt.
Pożar warsztatu samochodowego w pobliżu aresztu
Alarm podniósł się we wtorek, 25 lutego. Sytuacja wyglądała niezwykle poważnie, bo kłęby dymu pojawiły się w newralgicznym punkcie stolicy. Na ulicę Kłobucką 11, w cieniu więziennych murów, natychmiast wysłano liczne siły ratownicze. Na miejscu pojawiło się aż sześć zastępów straży pożarnej oraz specjalistyczna Grupa Operacyjna Miasta. Do akcji włączono także pojazd wspierający przy zagrożeniach chemicznych.
Kiedy ratownicy dotarli na miejsce, żywioł już szalał. Płomienie trawiły przyległe zabudowania, grożąc momentalnym przeniesieniem się na główny budynek warsztatu.
"Podano prądy wody w natarciu, co pozwoliło na szybkie zlokalizowanie źródła ognia i niedopuszczenie do jego rozprzestrzenienia się na cały obiekt" - poinformowała Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 17 PSP w Warszawie.
Uratowany warsztat i magazyn. Policja wyjaśnia przyczyny pożaru
Finał tej dramatycznej akcji okazał się szczęśliwy - żywioł został ujarzmiony. Najważniejsza wiadomość jest taka, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
„Szybkie powiadomienie, krótki czas wejścia do akcji od zgłoszenia pozwolił na zlokalizowanie źródła pożaru i niedopuszczenia do jego rozwinięcia na cały obiekt. Finalnie udało się obronić warsztat i przyległy magazyn” – czytamy w komunikacie.
Teraz do akcji wkraczają śledczy. Teren został zabezpieczony przez funkcjonariuszy, którzy przeprowadzili szczegółowe oględziny. Muszą oni odpowiedzieć na kluczowe pytanie: co było przyczyną tego groźnego pożaru przy areszcie? Prowadzą w tej sprawie dochodzenie, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia.