Ogromny arsenał pod Płońskiem. Rolnik znalazł 700 niewybuchów

Zaledwie 20 metrów dzieliło zabudowania gospodarcze od ogromnego arsenału niewybuchów z czasów II wojny światowej. Pociski i bomby znalazł rolnik spod Płońska, podczas prac w polu. Na miejsce wezwano policjantów oraz wojskowych saperów. Łącznie zabezpieczono aż 710 niebezpiecznych przedmiotów.

Szokujące odkrycie rolnika pod Płońskiem

Do niecodziennego odkrycia doszło we wtorek, 1 września, na jednym z pól w gminie Płońsk. Kilka minut po godz. 8 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku otrzymał zgłoszenie od mężczyzny pracującego w polu.

Rolnik zauważył w ziemi przedmioty przypominające amunicję i niewybuchy. Nie próbował ich samodzielnie wydobywać ani przenosić. O znalezisku powiadomił służby.

Przeczytaj także: „Hitler wyzwoliciel” pod placem Piłsudskiego. Nietypowe znalezisko w Warszawie

Wojenne pozostałości leżały 20 metrów od zabudowań

Na pole skierowano patrol wraz ze specjalistami w rozpoznaniu minersko-pirotechnicznym. Kiedy mundurowi przybyli pod wskazany adres, szybko doszli do wniosku, że konieczna jest interwencja wojskowych saperów.

Sytuacja była szczególnie niebezpieczna ze względu na lokalizację niewybuchów. Amunicja znajdowała się w odległości około 20 m od zabudowań gospodarczych. Przez dziesięciolecia mieszkańcy nie wiedzieli, co ukrywa ziemia tuż obok budynków.

Do czasu przyjazdu saperów teren zabezpieczali płońscy policjanci. Funkcjonariusze pilnowali, aby do niebezpiecznej strefy nie zbliżały się osoby postronne.

Przeczytaj także: Tajemnicze zwłoki seniorki w jeziorze. Są pierwsze ustalenia

Saperzy wydobyli 710 niebezpiecznych niewybuchów

Na miejsce przyjechał patrol saperski z jednostki wojskowej w Kazuniu. Dopiero podczas dokładnego przeszukiwania terenu ujawniła się pełna skala znaleziska. Saperzy zabezpieczyli:

  • 271 sztuk amunicji strzeleckiej,
  • 109 granatów ręcznych,
  • 174 pociski do granatników,
  • 56 zapalników,
  • 100 innych niebezpiecznych przedmiotów.

Łącznie daje to dokładnie 710 sztuk amunicji i pocisków. Wszystkie zostały przejęte i zabezpieczone przez wojskowych specjalistów. Następnie przewieziono je na poligon, gdzie zostały bezpiecznie zdetonowane.

Powoli, ale do przodu. Trwa remont spalonego kościoła w Lublinie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki