- Ogień objął sześć ciężarówek, cztery naczepy i kontener chłodniczy.
- W akcji uczestniczyło osiem zastępów straży pożarnej oraz policja.
- Dodatkowym zagrożeniem była instalacja gazowa znajdująca się w jednym z pojazdów.
Alarm przed świtem
Płomienie pojawiły się w niedzielę (21 czerwca) na terenie parkingu dla samochodów ciężarowych w miejscowości Pabierowice w powiecie grójeckim. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do służb kilka minut przed godziną 4 rano.
Na miejsce natychmiast skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych. W działaniach uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Grójcu oraz druhowie z OSP Grójec, Pabierowice, Kośmin, Mirowice i Jasieniec. Na miejscu pojawili się również policjanci zabezpieczający teren zdarzenia. Z pierwszych informacji wynikało, że płoną trzy pojazdy ciężarowe. Rzeczywista skala pożaru okazała się jednak znacznie większa.
Ogień objął sześć ciężarówek
Jak przekazała mł. kpt. Karolina Jaworska z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, po przybyciu strażaków na miejsce okazało się, że ogień rozprzestrzenił się na kolejne pojazdy.
- Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy o godz. 3.56. Początkowo informacja dotyczyła trzech samochodów ciężarowych, jednak po przybyciu na miejsce okazało się, że ogień objął sześć ciężarówek, cztery naczepy oraz kontener chłodniczy. W działaniach brało udział osiem zastępów straży pożarnej. Akcja zakończyła się o godz. 6.46, a ostatnia jednostka wróciła do bazy o godz. 7.18 - poinformowała strażaczka.
Strażacy przez blisko trzy godziny prowadzili działania gaśnicze i zabezpieczające. Ich głównym celem było nie tylko ugaszenie płonących pojazdów, ale także niedopuszczenie do rozprzestrzenienia się ognia na kolejne samochody znajdujące się na parkingu.
Niebezpieczna instalacja gazowa
Szczególne obawy ratowników wzbudziła jedna z ciężarówek, w której znajdowała się instalacja gazowa. Wysoka temperatura mogła doprowadzić do wybuchu.
- Zagrożenie stanowiły przede wszystkim inne pojazdy znajdujące się na placu. Dodatkowo w jednej z ciężarówek znajdowała się instalacja gazowa. Strażacy skutecznie schładzali pojazd, dzięki czemu nie doszło do powstania dodatkowego zagrożenia - wyjaśniła mł. kpt. Jaworska.
Nikt nie ucierpiał
Mimo dużej skali pożaru i znacznych strat materialnych, najważniejszą informacją jest fakt, że w zdarzeniu nie było osób poszkodowanych. W chwili wybuchu pożaru nikt nie znajdował się w płonących pojazdach. Strażacy po zakończeniu akcji dogaszali jeszcze pojedyncze zarzewia ognia oraz sprawdzali teren kamerami termowizyjnymi. Dopiero po upewnieniu się, że nie ma ryzyka ponownego zapłonu, działania zostały zakończone.
Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do pojawienia się ognia na parkingu. Przyczyny i dokładne okoliczności zdarzenia będą ustalane przez policję. Śledczy sprawdzą między innymi, gdzie pojawił się pierwszy ogień, czy przyczyną mogła być awaria techniczna jednego z pojazdów oraz czy do zdarzenia nie przyczyniły się osoby trzecie. Dopiero po zakończeniu oględzin i analizie zgromadzonego materiału będzie można określić, co doprowadziło do pożaru.