Wirażowa zalana po ulewie. Policja zamknęła przejazd na Okęciu
Jest pierwszy potop w stolicy i to po bardzo krótkim deszczu! Jak pisze Miejski Reporter, w niedzielę po godzinie 20 na skrzyżowaniu ulic Wirażowej i Poleczki na Okęciu pojawiła się gigantyczna kałuża. Po intensywnych opadach woda zalała oba pasy ruchu na ulicy Wirażowej. Według relacji z miejsca zdarzenia głębokość wody miejscami sięgała nawet pół metra! "Padało tylko 10 minut" - piszą komentujący. Niektórzy narzekają na zarządzanie stolicą, zauważając, że tak krótki deszcz wystarczył, by sparaliżować ruch. Przejazd przez zalany odcinek był bardzo utrudniony. Policja zabezpieczała miejsce i kierowała ruchem. Funkcjonariusze przepuszczali głównie kierowców, którzy deklarowali, że ich pojazdy są w stanie przejechać przez wodę. Wielu kierowców zawracało lub czekało na poprawę sytuacji.
Część samochodów miała problem z przejazdem, ale obyło się bez wypadków
Na nagraniach i zdjęciach z miejsca widać auta jadące bardzo powoli przez zalaną ulicę. Woda sięgała wysokości kół, a część samochodów miała problem z przejazdem. Jeden z pojazdów utknął na zalanym fragmencie drogi. Sytuacja na Wirażowej spowodowała spore utrudnienia komunikacyjne w rejonie Okęcia. Wieczorny ruch odbywał się wolniej niż zwykle, a kierowcy musieli zachować szczególną ostrożność. Na szczęście nikt nie został ranny i nie doszło do żadnego wypadku z powodu potopu na Wirażowej. Policja wezwała służby oczyszczania miasta, które miały usunąć wodę z jezdni i przywrócić normalny ruch.