- 37-letnia Daria zginęła 8 października w ataku nożownika w szkole w Leszczydole-Nowinach.
- We wtorek, 13 października, odbył się pogrzeb kobiety, która osierociła dwóch synów.
- Po tragedii ruszyła zbiórka, która ma pomóc rodzinie zmarłej.
Ostatnie pożegnanie pani Darii
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się o godz. 12 w kościele w Leszczydole-Nowinach. Wcześniej, o godz. 11, zaplanowano różaniec i modlitwę przy zmarłej.
Przed ołtarzem ustawiono trumnę z ciałem Darii oraz jej fotografię. W uroczystości uczestniczyli nie tylko najbliżsi i mieszkańcy, ale także delegacje księży z innych parafii oraz przedstawiciele szkoły, w której pracowała 37-latka. Podczas mszy pogrzebowej ksiądz podkreślał, że śp. Daria zginęła, pełniąc swoje obowiązki, a jej postawa najprawdopodobniej zapobiegła kolejnym ofiarom - oddała życie za innych.
W kazaniu nawiązał również do ogromnego bólu po stracie. „Zgasło słońce, ale nie zgasło na zawsze” - te słowa miały nieść nadzieję pogrążonym w żałobie. Duchowny zachęcał, by mimo cierpienia wierzyć, że dobro zwycięży nad złem.
Najwięcej uwagi poświęcił mężowi i dzieciom zmarłej. Uczestnicy mszy w ciszy słuchali słów kapłana, a w kościele co chwilę było słychać szloch. Później kondukt pogrzebowy udał się na cmentarz miejski przy ul. Pułtuskiej w Wyszkowie. Zgodnie z wolą rodziny nie dokumentowaliśmy uroczystości.
Zginęła w miejscu pracy
Do tragedii doszło w czwartek rano, 8 października, w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. 37-letnia Daria rozmawiała z jedną z mam o przygotowaniach do Dnia Nauczyciela, gdy na terenie placówki pojawił się 15-letni były uczeń z nożem. Nastolatek zaatakował trzy osoby. Daria, mimo podjętej reanimacji, zmarła. Ranni zostali również dyrektor szkoły i nauczycielka. Napastnik został obezwładniony przez dyrektora, a następnie zatrzymany przez policję.
W dniu pogrzebu pani Darii pod szkołą wciąż stoi patrol policyjny i palą się znicze.
Ruszyła zbiórka dla rodziny
Daria była mamą dwóch synów. Po jej śmierci mieszkańcy i osoby poruszone tragedią postanowili wesprzeć najbliższych kobiety. Zbiórkę uruchomiono za zgodą jej męża. Pieniądze mają pomóc m.in. w zapewnieniu rodzinie wsparcia psychologicznego oraz pokryciu bieżących potrzeb i wydatków związanych z przyszłością dzieci.