Pijany pirat wjechał w przystanek na placu Szembeka. Niedawno zginęło tam sześcioletnie dziecko

2026-05-18 9:23

W poniedziałek (18 maja) o poranku doszło do niezwykle groźnej sytuacji na warszawskiej Pradze-Południe. Nietrzeźwy kierowca zjechał z drogi i rozbił auto na barierkach przy przystanku tramwajowym. Tym razem obyło się bez osób poszkodowanych.

Wypadek pijanego kierowcy na placu Szembeka w Warszawie

Do tego niebezpiecznego incydentu doszło w poniedziałek w okolicach godziny siódmej rano. Kierowca stracił nagle panowanie nad swoim pojazdem, zjechał z jezdni i z dużą siłą uderzył w barierki oddzielające pasażerów czekających na tramwaj. W pobliżu nie znajdowali się akurat żadni piesi. Zaledwie kilkadziesiąt minut później ruch w tym miejscu mocno gęstnieje, co mogłoby doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji.

Wydmuchana zawartość alkoholu przez obywatela Rwandy

Służby ratunkowe błyskawicznie pojawiły się na miejscu zdarzenia, a funkcjonariusze szybko rozpoznali powód utraty kontroli nad maszyną. O szczegółach interwencji opowiedział Jakub Gontarek z Komendy Stołecznej Policji w wypowiedzi dla Radia Eska.

Sonda
Czy miałeś kiedyś wypadek drogowy?

„Badanie wykazało około 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Jest to obywatel Rwandy”

Fotoradar i planowana przebudowa ulicy Grochowskiej

Warto przypomnieć, że zaledwie kilka miesięcy wcześniej ta sama okolica była areną wstrząsającej tragedii. W styczniu bieżącego roku doszło tam do zderzenia dwóch aut, w wyniku czego jedno z nich wpadło prosto w grupę ludzi oczekujących przed zebrą. Rany odniosły wówczas cztery osoby, a sześcioletniego chłopca niestety nie udało się uratować pomimo starań medyków.

Reakcją na ten tragiczny wypadek było zamontowanie 28 kwietnia fotoradaru na pobliskim skrzyżowaniu. Urzędnicy potraktowali ten krok jako środek doraźny przed planowanymi zmianami infrastrukturalnymi. Docelowo cały ten rejon ma zyskać zupełnie nowe i bezpieczniejsze oblicze.

Stołeczny ratusz zaplanował gruntowną przebudowę ulicy Grochowskiej na 2027 rok. Projekt zakłada między innymi stworzenie bezpiecznego skrętu w lewo oraz wyznaczenie nowych pasów ruchu w celu uspokojenia jazdy. Mieszkańcy uważają jednak te plany za niewystarczające, ponieważ najnowsze zdarzenie z pijanym kierowcą dowodzi, że samo postawienie fotoradaru nie eliminuje zagrożenia.

Tak doszło do tragicznego wypadku w Warszawie. 6-letni chłopiec zginął na placu Szembeka

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki