Pirat drogowy "Frog" niewinny! Prokuratura składa kasację [AKTUALIZACJA]

2022-01-22 7:18
Takim samochodem jechał Frog
Autor: M93

Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie uniewinnił pirata drogowego Roberta N. ps. Frog w sprawach dotyczących rajdów w Warszawie i pod Kielcami. Wcześniej sąd I instancji częściowo uznał jego winę i wymierzył mu karę 2,5 roku bezwzględnego więzienia - informuje Polska Agencja Prasowa. Oznacza to, że mężczyzna nie odpowie za spowodowanie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Aktualnie "Frog" pozostaje nieuchwytny dla wymiaru sprawiedliwości, mężczyzna jest poszukiwany w związku z innym wybrykiem.

Aktualizacja sobota 22 stycznia godz. 7.17

Jak informuje PAP, Prokuratura Krajowa zapowiedziała złożenie kasacji od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie od ws. "Froga". Robert N. został prawomocnie uniewinniony od zarzutu sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym w sprawach dotyczących rajdów w Warszawie i pod Kielcami. - Nie może być tolerancji dla kierowców, którzy z premedytacją zagrażają innym na drodze - czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej opublikowanym na jej profilu twitterowym.

Wcześniej pisaliśmy:

W lutym ubiegłego roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uniewinnił Roberta N. za przestępstwa związane z pirackim rajdem po Warszawie, jednak uznał go winnego tego, że sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, prowadząc samochód w lutym 2014 r. pod Kielcami. Mężczyznę skazano na 2,5 roku bezwzględnego więzienia. Sąd orzekł także 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów.

Od wyroku wniesiono apelację, którą warszawski Sąd Okręgowy rozpoznał w ten wtorek. Jak poinformowała PAP sekcja prasowa tego sądu, sąd zmienił orzeczenie I instancji w ten sposób, że uniewinnił Roberta N. również w tzw. "wątku kieleckim". "W pozostałym zakresie wyrok utrzymano w mocy" - przekazano. Oznacza to, że w tej sprawie Robert N. jest prawomocnie niewinny.

Wydając wyrok I instancji, sąd podkreślił, że - prowadząc samochód na trasie Jędrzejów-Kielce - "Frog" znacznie przekroczył prędkość w czasie dużego natężenia ruchu, nie respektował żadnych praw innych uczestników ruchu drogowego, nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i podjął próbę ucieczki. Mężczyzna złamał też zakaz wyprzedzania, przekraczał podwójną linię ciągłą, a - wykonując niebezpieczne manewry - "nie miał możliwości dokonania prawidłowej oceny sytuacji na drodze". Jego styl jazdy miał zmusić innych uczestników ruchu - w tym betonomieszarkę - do "ucieczki i maksymalnego zjazdu na pobocze".

- Gdyby nie racjonalne zachowanie innych uczestników ruchu, to jazda oskarżonego w taki sposób, z taką prędkością i w takich warunkach, a więc prowadzenie pojazdu mechanicznego z naruszeniem najbardziej elementarnych zasad w ruchu lądowym, doprowadziłoby do wypadku drogowego o tragicznych skutkach, w których uczestniczyliby kierowca betonomieszarki, kierowca ciężarówki, rowerzysta, dwaj policjanci i sam oskarżony, oraz być może inne pojazdy znajdujące się w niedalekiej odległości – podkreśliła sędzia Agata Pomianowska. Jak dodała, gdyby "Frog" zderzył się z którymś z pojazdów, poruszając się z prędkością 120-150 km/h, najprawdopodobniej by tego nie przeżył.

Sąd uznał jednak, że w przypadku jazdy po Warszawie zachowanie mężczyzny nie wyczerpało znamion przestępstwa bezpośredniego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

- Oskarżony nie stworzył takiej sytuacji, która sprowadzałaby zagrożenie dla zdrowia lub życia wielu osób. Sąd uznał, że pomimo brawurowej jazdy, łamiąc przy tym zasady obowiązujące w ruchu drogowym, poruszając się z dużą prędkością i powodując dezorganizację ruchu drogowego, oskarżony w krytycznym czasie panował nad swoim pojazdem. To stanowisko znajduje odzwierciedlenie w opinii biegłego – uzasadniano. Sędzia przypomniała przy tym, że za dotychczasowe wykroczenia "Frog" został ukarany prawomocnymi wyrokami.

Szersze uzasadnienie prawomocnego wyroku w tej sprawie nie jest znane. Przewodniczącą składu sędziowskiego i sprawozdawcą była sędzia Wanda Jankowska-Bebeszko. W składzie byli również sędziowie Urszula Myśliwska i Piotr Bojarczuk.

"Frog" poszukiwany jest obecnie przez policję w związku z inną ze spraw - chodzi o prowadzenie samochodu mimo sądowego zakazu. W 2020 r. prawomocnie skazano go za to na 1,5 roku pozbawienia wolności. Wyrok był wynikiem rutynowej kontroli przeprowadzonej we wrześniu 2018 roku.

O Robercie N. stało się głośno, gdy w czerwcu 2014 r. w internecie pojawił się film nagrany kamerą umieszczoną w jego aucie. Mężczyzna jechał ulicami Warszawy, poruszając się szybkim slalomem między innymi pojazdami, wjeżdżając na skrzyżowanie na czerwonym świetle, a także ścigając się z motocyklistami.

Ruszył proces w sprawie śmierci trojga motocyklistów pod Łodzią. „Nie ma dnia, żebym o nich nie myślała”
Sonda
Czy powinny być surowsze kary dla piratów drogowych?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE