Pobił na śmierć w Śródmieściu. Wpadł w autobusie na granicy z Ukrainą. W ostatniej chwili!

2021-11-26 6:12
krainiec pobił rodaka na śmierć w Śródmieściu. Dorwali go na granicy
Autor: Materiały policji

Policja przez ponad rok szukała 36-letniego Ukraińca, który dotkliwie pobił swojego rodaka w centrum Warszawy. Śródmiejscy policjanci dorwali go w ostatniej chwili na granicy. Poszukiwany listem gończym mężczyzna próbował zwiać z Polski autobusem rejsowym na Ukrainę. Wpadł na przejściu granicznym w Dorohusku.

Sprawa miała swój początek w sierpniu 2020 roku. Wtedy przed jednym ze sklepów w Al. Jerozolimskich doszło awantury. Pracownik sklepu zaczął dyskutować z siedzącym nieopodal, nieagresywnym mężczyzną. W tę dyskusję wmieszał się przechodzący nieopodal Oleksandr – również obywatel Ukrainy. „Wmieszał się” dość intensywnie, bo pobił swojego rodaka tak, że tamten trafił do szpitala. Mężczyzna zmarł w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń. - Wyjaśnieniem sprawy zajęli się funkcjonariusze ze śródmiejskiego wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. W ustaleniu wizerunku i danych personalnych mężczyzny pomogły wielogodzinne analizy nagrań z kamer monitoringów oraz przesłuchania świadków – relacjonuje podinsp. Robert Szumiata ze śródmiejskiej komendy policji. Po blisko roku udało się wytypować awanturnika o wyjątkowo ciężkiej ręce. Prokuratura rejonowa dla Warszawy Śródmieścia wydała za 36-latkiem list gończy. Był jednak nieuchwytny, aż do teraz. Ścigany Oleksandr wpadł na przejściu granicznym w Dorohusku.

Próbował uciec z Polski jako pasażer rejsowego autobusu. Policjanci dorwali go w ostatniej chwili, zanim zdążył przekroczyć granicę, zakuli w kajdanki i dowieźli do Warszawy. Jak się okazuje na Ukrainie również Oleksandr miał wcześniej kłopoty z prawem w związku ze śmiertelnym pobiciem. Odsiedział za to pięć lat w więzieniu. Teraz w Warszawie trafił do aresztu na razie na trzy miesiące. - Usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym, za co kodeks karny przewiduje do 10 lat pozbawienia wolności – informuje Robert Szumiata.

Podczas przesłuchania w prokuraturze mężczyzna przyznał się do pobicia.

Przeczytaj także niezwykłą historię mężczyzny, który miał w szufladzie własny akt zgonu. Śródmiejska policja dorwała ducha w galerii

Sonda
Czy wyższe mandaty poprawią bezpieczeństwo na drogach?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE