Pofatygowali się aż z Mazur, by wyłudzić kredyty w Warszawie. Trafili za kratki

2021-12-02 14:20
Przyjechali z Mazur, by wyłudzić pieniądze w Warszawie
Autor: KRP II - Mokotów, Ursynów, Wilanów Zatrzymany 47-letni Jarosław M.

Młoda mieszkanka Bartoszyc (woj. warmińsko-mazurskie) znalazła sprytny sposób, jak zarobić, ale się nie narobić. Zwerbowała trzech mężczyzn mieszkających w sąsiedniej gminie i namówiła ich do wzięcia kredytów w warszawskich bankach na swoje nazwiska, na podstawie fałszywych zaświadczeń o zarobkach i zatrudnieniu, które sama im wystawiała. Plan jednak nie nie powiódł i cała czwórka trafiła za kratki.

Sprawa wyszła na jaw po tym, jak pracownica jednego z banków na Ursynowie przy ul. Teligi zorientowała się, że 47-letni Jarosław M., który chce zaciągnąć u nich kredyt w wysokości 30 tys. zł, posługuje się zaświadczeniem o zatrudnieniu i zarobkach wystawionych przez osobę do tego nieupoważnioną. Podczas weryfikacji bankowej dodatkowo okazało się, że osoba wskazana na zaświadczeniu nie jest i nigdy nie była zatrudniona w danej firmie! Do banku natychmiast zostali wezwani policjanci.

- Wnioskodawca na początku twierdził, że ubiega się o kredyt na remont mieszkania, które mieści się w Piasecznie, lecz w trakcie rozmowy z funkcjonariuszami zmienił zdanie. Przyznał, że jest tak zwanym „słupem” i że działa na zlecenie kobiety, która przywiozła jego oraz jeszcze dwóch mężczyzn samochodem opel insignia właśnie po to, żeby brać kredyty na podstawie zaświadczeń, które ona im wypisywała - wyjaśnił podkom. Robert Koniuszy z mokotowskiej policji.

Podczas rozmowy z policjantami do 47-latka kilkakrotnie ktoś telefonował. Mężczyzna jednak nie odebrał żadnego połączenia. Mundurowi zaczęli więc podejrzewać, w pobliżu banku może znajdować się kobieta, która zleciła oszustwo. Funkcjonariusze przekazali więc informację swoim kolegom z wydziału kryminalnego. Ci z kolei podjęli obserwację rejonu banku. To był strzał w dziesiątkę.

- Około 18:00 w rejonie banku pojawił się czarny opel insignia, za którego kierownicą siedziała kobieta. Miejsce obok niej zajmował mężczyzna, który wyszedł z auta i przeszedł wzdłuż budynku, w którym znajdowała się placówka bankowa. Prawdopodobnie chciał sprawdzić, co z ich wspólnikiem. Następnie zawrócił do pojazdu, ale nie zdążył już zdać relacji kobiecie. Kierująca pojazdem i jej dwaj pasażowe zostali zatrzymani - przekazał podkom. Koniuszy.

Podczas przeszukania auta policjanci znaleźli i zabezpieczyli gotówkę w wysokości około 50 tys. zł, zaświadczenia o zarobkach i pieczątki z różnych firm oraz dokumentację bankową. 37-letnia Katarzyna, 47-letni Jarosław M., 32-letni Łukasz R. i 21-letni Mateusz K. trafili do policyjnych cel.

- Mężczyźni tłumaczyli, że zostali zwerbowani przez kobietę. Mieli kilkutysięczne kredyty, których nie mieli jak spłacić. Pieniądze, które mieli otrzymać jako wynagrodzenie za wzięcie kredytów na podstawie zaświadczeń, które kobieta wystawiała, miały im to umożliwić - poinformował policjant.

Wszyscy zatrzymani stanęli przed prokuratorem, który przedstawił im zarzuty oszustwa, wyłudzenia oraz usiłowania wyłudzenia kredytów bankowych. Na wniosek policjantów i prokuratora mokotowski sąd zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dwumiesięcznych aresztów. Teraz grożą im kary nawet do 8 lat więzienia.

Sonda
Czy kiedykolwiek padłeś/aś ofiarą oszustwa?
Makabra na Woli w Warszawie. Dwie osoby zginęły rozjechane przez pociąg
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE