Polacy zebrali 14 mln. Najdroższa terapia świata pomogła Tymkowi. Dziś chłopiec stawia pierwsze kroki

Tymoteusz Kalata (15 l.) z Siedlec, chłopiec chory na zanik mięśni, wrócił z terapii genowej w Dubaju, gdzie przeszedł leczenie kosztujące 14 mln zł. Dzięki temu wstał z wózka inwalidzkiego i zaczął samodzielnie chodzić. Według lekarzy z Emiratów Arabskich choroba chłopca zatrzymała się, a nawet zaczęła się cofać. Tymek wraz z mamą dziękują wszystkim, którzy przyczynili się do jego wyjazdu na leczenie.

  • Na terapię genową dla Tymka Kalaty zebrano 14 mln zł.
  • Chłopiec przeszedł leczenie w specjalistycznej klinice w Dubaju.
  • Tymek i jego mama dziękują wszystkim osobom, które wsparły zbiórkę.
Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

Polacy zebrali dla Tymka 14 mln złotych

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu zebranie 14 mln zł na terapię genową dla chorego na zanik mięśni Tymka Kalaty (15 l.) z Siedlec wydawało się niemal niemożliwe. Niewiele osób wierzyło w powodzenie zbiórki, a wyjazd chłopca na leczenie do Dubaju stawiano pod znakiem zapytania.

Determinacja rodziny i przyjaciół sprawiła jednak, że w połowie września ubiegłego roku na koncie zbiórki pojawiła się magiczna kwota 14 mln zł. Dzięki temu Tymek razem z mamą polecieli do jednej z klinik w Emiratach Arabskich. 

Cztery miesiące ciężkiej walki w Dubaju

Był to ostatni moment na wdrożenie intensywnego leczenia. Dystrofia mięśniowa Duchenne’a zdążyła już poczynić ogromne spustoszenie w organizmie chłopca. Z miesiąca na miesiąc słabł, aż w końcu trafił na wózek inwalidzki. Nie mógł samodzielnie stać, miał również problemy z mówieniem.

Najdroższa terapia świata polegała na stopniowym podawaniu przeciwciał, które miały pobudzić organizm do wytwarzania białka odpowiedzialnego za utrzymanie mięśni w dobrej kondycji. Oprócz leczenia farmakologicznego w Dubaju prowadzono także intensywną rehabilitację.

- Cztery miesiące spędzone w klinice były bardzo ciężkim czasem dla mojego syna. Ciągłe badania, zabiegi i rehabilitacja wypełniały każdy dzień pobytu - opowiada pani Renata Kalata (45 l.), mama Tymoteusza.

Wstał z wózka i zaczął chodzić

Pierwsze efekty leczenia pojawiły się już po miesiącu pobytu w Dubaju.  

- W dubajskiej placówce panowały świetne warunki. Spotkaliśmy się z życzliwym przyjęciem lekarzy i personelu. Już po pierwszym miesiącu stan syna zaczął się poprawiać. Czynności, których przed wyjazdem nie mógł wykonywać, z biegiem czasu stawały się dla niego coraz łatwiejsze. Zaczął podnosić ręce, a w końcu wstał z wózka inwalidzkiego. Nadal ma problemy z samodzielnym poruszaniem się, ale i tutaj widzę wyraźną poprawę - dodaje mama i dziękuje wszystkim, którzy pomogli Tymkowi w walce o zdrowie:

- To wszystko za sprawą ludzi o wielkim sercu, w tym także czytelników „Super Expressu”, którzy wpłacali pieniądze na leczenie Tymka i pomogli mu wyjechać do Dubaju. Za to wszystkim serdecznie dziękujemy - dodaje pani Renata.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki