Spis treści
- Były policjant Marcin J., podejrzany o gwałt, opuści areszt.
- Zastosowano poręczenie majątkowe 30 tys. zł, dozór policyjny, zakaz kontaktów z pokrzywdzoną i świadkami oraz zakaz opuszczania kraju.
- Decyzja prokuratury o zmianie środków zapobiegawczych nastąpiła po przesłuchaniu kluczowych świadków.
- Przeanalizowano też pismo, które wpłynęło w toku sprawy. Co o nim wiemy?
Były policjant podejrzany o gwałt w Piasecznie opuścił areszt
Do zdarzenia doszło w nocy 3 stycznia na terenie Oddziału Prewencji Policji (OPP) KGP w podwarszawskim Piasecznie. Funkcjonariusze mieli wcześniej spożywać alkohol. Marcin J., dowódca 9. kompanii Oddziału Prewencji Policji, został zatrzymany tego samego dnia i usłyszał zarzuty dotyczące zgwałcenia i zmuszenia policjantki do innej czynności seksualnej.
Sąd Rejonowy w Piasecznie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy. Podstawą tej decyzji była obawa matactwa oraz grożąca podejrzanemu surowa kara. Po złożeniu zażalenia przez obronę, sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie, który podtrzymał decyzję.
Teraz nastąpił nagły zwrot. Były już funkcjonariusz opuścił areszt za poręczeniem w wysokości 30 tysięcy złotych. Kwota została ustalona biorąc pod uwagę różne czynniki: czy ktoś był karany, czy może utrudniać postępowanie i na podstawie analizy dochodów.
Marcin J. oprócz tego musi meldować się w jednostce policji, ma zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i świadkami, zarówno osobiście, jak i za pośrednictwem środków teleinformatycznych oraz zakaz opuszczania kraju. Za ich złamanie straci poręczenie i powróci do celi.
- Referent sprawy uznał, że ustały przesłanki szczególne stosowania tymczasowego aresztowania dla zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa i wystarczającym środkiem zapobiegawczym będzie zastosowanie w stosunku do Marcina J. środków wolnościowych – tłumaczy prokurator Piotr Antoni Skiba, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Co to oznacza? Skąd pewność, że kontakt z innymi funkcjonariuszami podczas meldowania się w komendzie nie wpłynie na pokrzywdzoną i świadków - bezpośrednio lub pośrednio? Prokuratura tłumaczy, że jest to efekt skompletowania zeznań 28 świadków.
- Na tym etapie nie przewidujemy, by cokolwiek mogło się zmienić w stanie faktycznym czy zeznaniach świadków, ponieważ kluczowi świadkowie zostali już kilkukrotnie przesłuchani, w niektórych przypadkach nawet dwukrotnie - mówi "SE" prokurator Skiba.
Analizują dowody i czekają na opinie
Obecnie prokuratura czeka na wynik opinii z telefonów będzie jednym z elementów podejmowania decyzji. Ponownie zostanie przeprowadzona analiza wszystkich zeznań w odniesieniu do materiałów technicznych. Na tej podstawie zostanie podjęta decyzja, czy postępowanie zakończy się aktem oskarżenia, umorzeniem lub ewentualną zmianą kwalifikacji.
"Materiał dowodowy został przez prokuratora zweryfikowany i nie potwierdza takiego przebiegu i okoliczności zdarzenia objętego śledztwem jak przedstawiały to niektóre media bezpośrednio po zdarzeniu" – przekazano w komunikacie.
Pokrzywdzonej przysługuje zażalenie
Decyzja zapadła w poniedziałek, 2 marca. Siedem dni od jej otrzymania przez pokrzywdzoną i przez jej pełnomocnika upływa termin, w którym mogą oni ewentualnie odnieść się do postanowienia o uchyleniu tymczasowego aresztowania
Do akt wpłynęło anonimowe pismo. Przesłuchania w całej Polsce
Prokurator Skiba w rozmowie z "SE" przekazał, że do akt sprawy załączono anonimowe pismo, które zostało poddane weryfikacji.
- Na tę okoliczność przesłuchanych zostało kilkadziesiąt osób w całej Polsce - słyszymy. - Nie potwierdziły się pewne podejrzenia ani sugestie zawarte w piśmie, które pozwalałyby na przedstawienie komukolwiek zarzutów w związku z jego treścią. Nie dotyczyło to zdarzenia będącego przedmiotem postępowania, lecz ewentualnych innych czynów.
Pismo wpłynęło do Komendy Głównej Policji w ubiegłym roku, informowała "Gazeta Wyborcza". Skarga miała dotyczyć nieprawidłowości przy zatrzymywaniu osób.
Konsekwencje służbowe
Sprawa gwałtu w Piasecznie wywołała szereg konsekwencji służbowych. Po zdarzeniu Marcin J. został zawieszony w wykonywaniu czynności i wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia go ze służby. Kontrole w jednostce zarządzili komendanci główny i stołeczny. Postępowanie sprawdzające prowadził również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA.
Ponadto, stołeczna policja informowała o wdrożeniu postępowań wobec funkcjonariuszy, którzy mieli pić alkohol "w koszarach", w tym wobec dowódcy plutonu IX Kompanii Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Nie otrzymaliśmy aktualnych informacji w tej sprawie.
Pomoc dla osób po doświadczeniu przemocy seksualnej.
- 800 120 002 – Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”, pomoc telefoniczna dla osób doświadczających przemocy, w tym przemocy seksualnej, całodobowo.
- 600 07 07 17 – całodobowy numer interwencyjny i wsparcia dla kobiet doświadczających przemocy (w tym przemocy seksualnej) w ramach Centrum Praw Kobiet.
- +48 222 309 900 – Linia Pomocy Pokrzywdzonym, całodobowo.
- 888 883 388 – telefon wsparcia Fundacji Feminoteka dla kobiet doświadczających przemocy, w tym przemocy seksualnej.
- 112 – numer alarmowy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia.
Pomoc dla osób uzależnionych od alkoholu.
- 800 199 990 – Ogólnopolski Telefon Zaufania Uzależnienia.
- 801 033 242 – Infolinia Anonimowych Alkoholików.
- 22 823 65 31 – Ogólnopolski telefon zaufania dla osób uzależnionych od substancji i ich rodzin, Stowarzyszenie MONAR.
- 112 – numer alarmowy w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia.