Potworny wypadek nastolatków pod Płockiem. Sprzeczne informacje o ofiarach

2026-03-11 8:26

Dramatyczne i wciąż niejasne informacje napływają po tragicznym wypadku, do którego doszło w Mąkolinie pod Płockiem. W mediach społecznościowych szkoły pojawił się wpis sugerujący, że zmarła 16-letnia Ania, która w stanie krytycznym trafiła do szpitala po dachowaniu BMW. Post został jednak później usunięty, a jeszcze we wtorek policja i prokuratura nie potwierdzały śmierci drugiej nastolatki. Pewne jest jedno - na miejscu wypadku zginęła 14-letnia Ola.

Nie żyje 16-latka poszkodowana w wypadku w Mąkolinie?

W sieci pojawiła się informacja sugerująca, że zginęła druga dziewczyna poszkodowana w wypadku BMW w Mąkolinie. Na profilu w mediach społecznościowych I Liceum Ogólnokształcącego PUL w Płocku opublikowano wpis, w którym poinformowano o śmierci uczennicy - 16-letniej Ani. 

W opublikowanym wcześniej komunikacie szkoła napisała m.in.:

- Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o odejściu naszej uczennicy Anny, uczennicy klasy pierwszej I Liceum Ogólnokształcącego PUL w Płocku, która 9 marca 2026 roku poniosła śmierć w wyniku tragicznego wypadku komunikacyjnego. Ta nagła i bolesna wiadomość poruszyła całą społeczność naszej szkoły. Ania była osobą niezwykle serdeczną, wrażliwą i życzliwą dla innych. Zapamiętamy ją jako młodą dziewczynę pełną dobra i uśmiechu, która była częścią naszej szkolnej wspólnoty. W tym trudnym czasie łączymy się w bólu z Jej Rodziną oraz Bliskimi, składając najszczersze wyrazy współczucia i wsparcia. Prosimy wszystkich uczniów o wzajemną życzliwość, empatię oraz uszanowanie powagi tej sytuacji. Dla wielu osób jest to bardzo trudny moment, dlatego ważne jest, abyśmy byli dla siebie wsparciem. Uczniowie, którzy czują potrzebę rozmowy lub potrzebują pomocy w poradzeniu sobie z emocjami, mogą zwrócić się do swoich wychowawców, pedagoga lub psychologa szkolnego. Pozostaniemy w pamięci o Ani i zachowamy ją w naszych sercach - czytamy na profilu FB I Liceum Ogólnokształcącego PUL w Płocku.

Później post został usunięty.

Do sprawy odniósł się także rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. Jak przekazał prokurator Bartosz Maliszewski, na środę zaplanowano sekcję zwłok 14-letniej dziewczynki, która zginęła na miejscu wypadku. 18-letni kierowca BMW wciąż pozostaje zatrzymany i najprawdopodobniej w środę usłyszy zarzuty. Jeden z pasażerów pojazdu został natomiast przesłuchany w charakterze świadka i po wykonaniu czynności procesowych wrócił do domu. Prokurator podkreślił również, że na tym etapie śledztwa śledczy nie potwierdzają pojawiających się w mediach informacji o drugiej ofierze wypadku.

BMW dachowało pod Płockiem. "To była masakra"

Do tej potwornej tragedii doszło w poniedziałek, 9 marca, w niewielkiej miejscowości Mąkolin w powiecie płockim. Wieczorową porą, na łuku drogi, 18-letni kierowca bmw stracił panowanie nad pojazdem. Samochód wypadł z jezdni, z impetem ściął znak drogowy i runął do głębokiego rowu, wielokrotnie koziołkując. Siła uderzenia była tak ogromna, że wszyscy podróżujący – pięcioro nastolatków – zostali wyrzuceni na zewnątrz doszczętnie zniszczonego wraku. Na miejscu zginęła 14-letnia Ola.

Obrazy, jakie ratownicy i świadkowie zastali na miejscu, były przerażające. Opowiedział o nich reporterowi „Super Expressu” pan Andrzej Więckowski, który jako jeden z pierwszych próbował udzielić pomocy ofiarom. – Wszyscy leżeli poza samochodem, cali byli we krwi. To była masakra. Wziąłem tę dziewczynkę za ręce, ale już nie żyła – mówił wstrząśnięty 67-latek.

Sonda
Co jeszcze można zrobić, by wypadków na polskich drogach było mniej?
Miejsce znalezienia zwłok aktorki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki