Grupa nastolatków wyleciała z BMW w Mąkolinie. Zginęła 14-letnia Ola. "Wziąłem ją za ręce, już nie żyła"

Mieszkańcy Mąkolina są wstrząśnięci rozmiarem tragedii, do której doszło w poniedziałek (9 marca). Dachowało tam BMW, którym podróżowało pięcioro nastolatków. Na miejscu zginęła 14-letnia dziewczyna. Pozostali pasażerowie, w wieku od 16 do 18 lat, trafili do szpitala, dwóch z nich w stanie krytycznym. – Wszyscy leżeli poza samochodem, cali byli we krwi. To była masakra – mówi reporterowi „Super Expressu” Andrzej Więckowski (67 l.), który jako jeden z pierwszych dotarł na miejsce zdarzenia.

Super Express Google News
  • W Mąkolinie doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła 14-letnia Ola.
  • Pięcioro nastolatków wypadło z BMW. Czworo z nich trafiło do szpitala.
  • Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie przyczyn i okoliczności zdarzenia.

Dachowanie BMW w Mąkolinie. Zginęła 14-letnia Ola

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek wieczorem, 9 marca, w miejscowości Mąkolin w powiecie płockim. BMW, którym podróżowało pięcioro nastolatków, wypadło z drogi i dachowało.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 18-letni kierowca na łuku drogi najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał z jezdni, uderzył w znak drogowy, a następnie wpadł do głębokiego rowu. BMW zostało całkowicie zmiażdżone. Na jezdni, kilkaset metrów od miejsca lądowania, widoczne są świeże ślady opon. Ziemia przy drodze jest przeorana.

Pasażerowie wypadli z auta

W samochodzie znajdowało się łącznie pięć osób – 18-letni kierowca oraz czterech nastoletnich pasażerów w wieku od 14 do 17 lat. W trakcie dachowania pasażerowie wypadli z pojazdu.

Na miejsce natychmiast skierowano ogromne siły ratunkowe: cztery zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarną, policję oraz dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Droga w miejscu wypadku została całkowicie zamknięta na czas prowadzenia akcji ratunkowej.

Mimo natychmiastowej pomocy ratowników życia jednej z pasażerek, 14-letniej Oli, nie udało się uratować.

„To była masakra”

Dramatyczne chwile na miejscu wypadku opisał jeden ze świadków.

BMW owinęło się wokół drzewa

Wszyscy leżeli poza samochodem, cali byli we krwi. To była masakra. Wziąłem tę dziewczynkę za ręce, ale już nie żyła. Później przyleciał helikopter, straż pożarna i policja. Straszny widok, bardzo straszny widok - mówi reporterowi „Super Expressu” Andrzej Więckowski (67 l.).

14-letnia Ola zginęła na miejscu. Szkoła opłakuje dziewczynkę

Ofiarą tragedii jest 14-letnia Aleksandra I. Dziewczynka była uczennicą szkoły podstawowej w Nowym Miszewie. Szkoła pożegnała ją w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych:

„Szanowni Państwo, Drodzy Uczniowie, z ogromnym smutkiem i poruszeniem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszej uczennicy Aleksandry, która odeszła 9 marca 2026 roku. Jej nagła śmierć jest dla całej społeczności szkolnej bardzo bolesna.Ola była częścią naszej szkolnej rodziny i pozostanie w naszej pamięci oraz w naszych sercach. W tych trudnych chwilach otaczamy myślami i modlitwą Jej Rodzinę i Bliskich, składając najgłębsze wyrazy współczucia.Wiemy, że taka wiadomość może budzić wiele emocji, dlatego prosimy, abyśmy w najbliższych dniach byli dla siebie szczególnie życzliwi, uważni i wspierający oraz żebyśmy swoim stosownym zachowaniem pozwolili każdemu przeżywać godnie te trudne chwile.Uczniowie, którzy potrzebują rozmowy lub wsparcia, mogą zwrócić się do swoich wychowawców, pedagoga lub psychologa szkolnego.Łączymy się w smutku i pamięci o Oli.”

Czworo nastolatków w szpitalu

Pozostali uczestnicy wypadku zostali ciężko ranni. Dwoje pasażerów - dziewczyna w wieku 16 i 17-letni chłopak - w stanie krytycznym przetransportowano do szpitali śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 18-letni kierowca oraz 17-letni pasażer również trafili do placówek medycznych. Trafili do szpitali w Sochaczewie i Warszawie. Policja poinformowała, że kierowca BMW był trzeźwy.

Prokuratura wszczęła śledztwo

Sprawą zajmuje się prokuratura. 

- Będzie prowadzone śledztwo przez Prokuraturę Okręgową w Płocku, został już wyznaczony prokurator referent do prowadzenia śledztwa. Postępowanie jest prowadzone w kierunku art. 177 §2, czyli spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Na jutro zaplanowano sekcję zwłok - powiedział we wtorek „Super Expressowi” prokurator Bartosz Maliszewski.

Śledczy zabezpieczyli również rozbite BMW. Pojazd zostanie przebadany przez biegłego z zakresu techniki samochodowej.

- Okoliczności wypadku przybliży nam śledztwo, jak i opinia biegłego - podkreślił prokurator.

W związku ze sprawą zatrzymano dwie osoby, jednak jak poinformowała prokuratura, nie wykonano jeszcze z nimi czynności procesowych. To 18-letni kierowca i 17-letni pasażer z lżejszymi obrażeniami, którzy opuścili już szpital.

Sonda
Czy byłeś/aś kiedyś świadkiem wypadku?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki