Pożar przy Marywilskiej. Strażacy ugasili płonący pustostan w rejonie Miętowej
Kłęby czarnego dymu zaniepokoiły dziś mieszkańców warszawskiego Tarchomina. Paliło się coś w rejonie Żerania. Jak ustaliliśmy, pożar wybuchł w jednym z opuszczonych budynków przy ulicy Marywilskiej, niedaleko Miętowej. "Był to pożar pustostanu na ulicy Marywilskiej, niedaleko parkingu park&ride, Żerania i ulicy Miętowej. W akcji uczestniczą cztery zastępy Państwowej Straży Pożarnej" - powiedział nam Hubert Kosyl, strażak z warszawskiego PSP. Na tę chwilę brak doniesień o osobach poszkodowanych czy ewakuacjach, trwa dogaszanie pogorzeliska. Ulica Marywilska niestety już wcześniej kojarzyła się warszawiakom z pożarami. To tutaj ponad dwa lata temu spłonęła ogromna hala kupiecka.
Co wydarzyło się na Marywilskiej w 2024 roku? Wielki pożar hali
Pożar Centrum Handlowego Marywilska 44 w Warszawie był jedną z największych katastrof tego typu w Polsce w ostatnich latach. Ogień wybuchł w nocy z 11 na 12 maja 2024 roku. W ciągu kilku godzin hala spłonęła niemal doszczętnie. Zniszczeniu uległo około 1400 sklepów i punktów usługowych. Dorobek życia straciły setki kupców, a pracę i źródło utrzymania – około 700 osób. Śledztwo trwało wiele miesięcy. Prokuratura Krajowa poinformowała, że pożar był wynikiem podpalenia dokonanego na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Według śledczych za akcją stała zorganizowana grupa przestępcza, która miała przeprowadzać podobne działania także w innych krajach Unii Europejskiej. W sprawie przedstawiono zarzuty dwóm obywatelom Ukrainy, którzy mieli współpracować z grupą odpowiedzialną za sabotaż.