Surogatka odmówiła usunięcia ciąży. Jest wyrok sądu!

Są pierwsze decyzje sądu w sprawie głośnego sporu o ciążę surogatki! Rodzice biologiczni zażądali aborcji, gdy wykryto wadę serca u płodu. Surogatka odmówiła usunięcia ciąży. Teraz jest już ona zaawansowana i aborcji nikt nie proponuje, za to sąd rozstrzyga w sprawie dalszych losów dziecka. Podjął decyzję, że chłopiec po narodzinach musi zostać w Teksasie, bo to tu otrzyma właściwą pomoc medyczną. Tymczasem biologiczni rodzice są z Kalifornii. Następna rozprawa 25 sierpnia.

Ciężarna kobieta trzyma dłonie na brzuchu. Na miniaturze obok McKenna West. O sprawie surogatki przeczytasz na SE.
Autor: Facebook; Natalia Deriabina/ Shutterstock

Sąd zdecydował w sprawie słynnej ciąży surogatki. Leczenia w Teksasie nie będzie można zablokować

Nowe wieści w sprawie głośnej batalii prawnej z USA! Parę miesięcy temu McKenna West z Alaski zgłosiła się do agencji zajmującej się macierzyństwem zastępczym. Po dopasowaniu do pary z Kalifornii zaszła w ciążę. W 20. tygodniu lekarze wykryli u dziecka wadę serca. Poważną, ale taką, którą można operować po narodzinach. West zaczęła szukać specjalistycznego ośrodka i znalazła szpital w Dallas w Teksasie, który osiąga bardzo dobre wyniki w leczeniu noworodków z tą wadą. Zaproponowała nawet przeprowadzkę do Teksasu, aby zmniejszyć koszty dla biologicznych rodziców. Para z Kalifornii zażądała jednak przeprowadzenia aborcji. Uznała, że dziecko będzie miało zbyt trudne życie nawet po operacji. W podpisanej wcześniej umowie znajdował się zapis przewidujący możliwość przerwania ciąży w przypadku wykrycia poważnych wad płodu. Surogatka jednak odmówiła wykonania aborcji, tłumacząc, że dziecko ma szansę na leczenie.

Rodzice biologiczni przegrali batalię o poród w Kalifornii

Spór przeniósł się do sądu. Biologiczni rodzice już nie walczą o aborcję, bo ciąża w międzyczasie stała się oczywiście zbyt zaawansowana. Ale żądali, aby kobieta urodziła w Kalifornii. Złożyli także pozew o zwrot pieniędzy wypłaconych w ramach umowy oraz odszkodowanie w wysokości 250 tys. dolarów. Z kolei McKenna West złożyła pozew, domagając się prawa do decydowania o dalszym leczeniu dziecka. Chce urodzić w Teksasie, gdzie noworodek mógłby od razu przejść niezbędną operację. Teraz są w tym stanie podjął korzystną dla niej decyzję. Uznał, że po narodzinach chłopca nikt nie będzie mógł zablokować leczenia, jeśli lekarze uznają je za konieczne dla ratowania jego życia. Sędzia wyznaczył także opiekuna prawnego, który ma czuwać nad tym, by dziecko otrzymało potrzebną pomoc medyczną.

Rodzice biologiczni przeprowadzą się z Kalifornii do Teksasu czy zostawią tam dziecko? Decyzja sądu

Decyzja nie oznacza jednak, że West dostała prawo do podejmowania decyzji w sprawie chłopca. Sąd zabronił jej podejmowania decyzji medycznych w jego imieniu. Takie prawo zachowali biologiczni rodzice. Oni również nie będą jednak mogli odmówić terapii, jeśli lekarz z UT Southwestern Medical Center lub Children's Medical Center Dallas uzna ją za konieczną do ratowania życia. Jeśli ktoś spróbuje zablokować takie leczenie, sąd ma zwołać pilną rozprawę i rozstrzygnąć sprawę. Po narodzinach dziecka żadna ze stron nie będzie też mogła wywieźć go z Teksasu. West nie będzie mogła kontaktować się z dzieckiem po porodzie. Spór o prawa rodzicielskie nadal trwa. Kolejną rozprawę wyznaczono na 25 sierpnia.

Sonda
Czy uważasz, że aborcja do 12. tygodnia ciąży powinna być legalna?
QUIZ: Odróżniasz brytyjski od amerykańskiego? Sprawdź swoją wiedzę językową
Pytanie 1 z 10
Amerykanie na "bagażnik" mówią:
Politycy mówią co naprawdę myślą o aborcji

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki