Protest w centrum Warszawy. Doszło do starć z policją. Zatrzymano kilkanaście osób, są ranni

2021-01-21 7:26 ac PAP
Agresywny protest w centrum Warszawy. Zatrzymano kilkanaście osób, są ranni
Autor: MKU zdjęcie ilustracyjne

Kilkanaście osób zostało zatrzymanych m.in. za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów w czasie środowego protestu w stolicy - poinformowała w środę późnym wieczorem stołeczna policja. Jeden z policjantów z urazem głowy został zabrany do szpitala. Pomocy medycznej trzeba było udzielić także kilku demonstrantom.

W środę w centrum miasta m.in. w okolicy ronda de Gaulle'a, pl. Trzech Krzyży, Sejmu, a także ronda Dmowskiego odbył się kolejny z protestów Strajku Kobiet. Na rondzie Dmowskiego doszło do przepychanek policji z demonstrantami, którzy próbowali przebić się przez kordon, który utworzyła policja. Kilku osobom - po użyciu gazu łzawiącego - w tym policjantom, pomocy musiało udzielić pogotowie ratunkowe.

"Policjanci zareagowali zdecydowanie, używając środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu i siły fizycznej. Podczas działań zatrzymano kilkanaście osób m.in za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów" - przekazała w środę na Twitterze Komenda Stołeczna Policji.

Jak zaznaczono, w czasie protestu nie zabrakło agresywnego zachowania. "Wobec policjantów użyto gazu, jak również rzucano w nich różnymi przedmiotami. Jeden z policjantów doznał urazu głowy i został zabrany do szpitala" - poinformowała policja.

W trakcie środowego protestu zorganizowanego przez środowiska związane m.in. ze strajkiem kobiet i środowiskiem stołecznych antyfaszystów skandowano m.in. hasła: "Zdejmij mundur, przeproś matkę", "To jest wojna", "Policja łamie prawo i ręce kobietom" czy "Warszawa wolna od faszyzmu". Protestujący przynieśli ze sobą bębny, flagi LGBT czy Unii Europejskiej. Widać było symbole i flagi używane przez antyfaszystów.

NIE PRZEGAP: Trzaskowski ROZSIERDZONY jak nigdy. Już dawno się tak nie wkurzył, powiedział wszystko co myśli

Protest był wyrazem sprzeciwu m.in. wobec projektu nowelizacji kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Projekt zakłada m.in. brak możliwości odmowy przyjęcia mandatu, tylko ewentualne późniejsze odwołanie się do sądu przez osobę, która otrzymała mandat. Protesty w kraju trwają od 22 października br., gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Przepis straci moc wraz z publikacją wyroku, ale ten nie został jak dotąd ogłoszony.