Rzeź drzew w parku w centrum Warszawy. Przygnębiający widok przed odbudową Pałacu Saskiego

2026-02-05 7:00

W ciągu kilku dni z rejonu Ogrodu Saskiego od pił drwali padły 74 drzewa. To „milowy krok” w przygotowaniach do odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Bruhla i kamienic przy ul. Królewskiej. Ale to bardzo smutny widok. Żadnego z tych drzew nie dało się przesadzić w inne miejsce. - Nie nadawały się - słyszymy.

  • Wycinka 74 drzew pod odbudowę Pałaców Saskiego i Bruhla budzi kontrowersje i smutek wśród mieszkańców.
  • Spółka Pałac Saski zapewnia, że wycięte drzewa nie nadawały się do przesadzenia, a część roślin udało się uratować.
  • Mimo sprzeciwu, prace postępują, a już w marcu rozpoczną się badania archeologiczne na terenie przyszłej budowy.
  • Czy skala wycinki była konieczna, by Warszawa odzyskała historyczne budowle do 2030 roku?

Wycieli 74 drzewa. „Nie nadawały się do przesadzenia”

Mieszkańcy Śródmieścia alarmowali: „To rzeź drzew!”. - Nie jesteśmy rzeźnikami - odpowiada Sławomir Kuliński, rzecznik spółki Pałac Saski, odpowiedzialnej za te wycinki. - Robimy wszystko, by zadośćuczynić wycięciu drzew i by zachować te, które się do tego nadawały - mówi.

Rzecznik wylicza, że w ubiegłym roku przesadzonych zostało z Ogrodu Saskiego z przyległościami sześć jabłoni - rosną teraz przy pomniku Nike. 12 dębów zostanie wykopanych i posadzonych w innej części Ogrodu Saskiego. A wycięte teraz 74 drzewa, rosnące na terenie niewchodzącym w granice historycznego ogrodu, nie nadawały się do przesadzenia. - Po ścięciu jednego z drzew okazało się, że pień jest pusty w środku i wypadła z niego bryła lodu. A grab, który miał jechać do Łazienek, był zainfekowany grzybem - tłumaczy Sławomir Kuliński. Przypomina też, że na święcie Ogrodu Saskiego rozdano mieszkańcom 5 tys. sadzonek.

Była zgoda na wycinkę

Spółka Pałac Saski uzyskała od wojewody Mariusza Frankowskiego zgodę na wycinkę pod „inwestycję celu publicznego”, wydaną z rygorem natychmiastowej wykonalności. I została ona natychmiast wykonana. W kilka dni ponad 8 tys. m.kw. Śródmiejskiego parku zostało ogołocone z drzew.

W czwartek, 5 lutego, spółka podpisze umowę z archeologami na przeprowadzenie badań na terenie dawnego Pałacu Bruhla i Ogrodu Pniewskich. Najpierw teren zbadają saperzy, a w marcu zacznie się (pierwsze od czasów wojny!) odkopywanie fundamentów zburzonego pałacu. - Chcemy, by Pałac Saski i Bruhla stały już odbudowane w 2030 r. - deklaruje Sławomir Kuliński, rzecznik spółki Pałac Saski.

Sonda
Czy należy odbudowywać w Warszawie Pałac Saski?
Cecylia zginęła pod kołami pociągu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki