Skoczył z mostu, bo nie miał domu. Ciało dryfowało po Wiśle. Mężczyzna zmarł [MAMY ZDJĘCIA]

2021-03-09 15:21
Rzucił się z mostu Poniatowskiego na oczach ludzi. Porwał go nurt wody
Autor: rzeczny.policja.waw.pl

W poniedziałek popołudniu przechodnie zauważyli mężczyznę, który skoczył z mostu Poniatowskiego do Wisły. Przerażeni świadkowie od razu zadzwonili pod 112 i powiadomili operatora o tym co się stało nad Wisłą. Parę chwil później na miejscu zdarzenia była już policja rzeczna. Funkcjonariusze wypatrzyli cało samobójcy i ruszyli do akcji ratunkowej. Nieprzytomnego mężczyznę udało się wyłowić. Kiedy mężczyźnie wrócił oddech został zabrany do szpitala. Chwilę później zmarł.

O tym przerażającym wydarzeniu pisaliśmy tutaj. Cała akcja rozegrała się przed godz. 15. Wtedy przechodnie zauważyli mężczyznę, który stał na krańcu mostu Poniatowskiego i szykował się do skoku. Mężczyzna zrobił to. Przerażeni spacerowicze od razu powiadomili operatora 112. Na miejsce natychmiast ruszył patrol policji rzecznej. Ciało porwał silny nurt, ale funkcjonariusze zauważyli mężczyznę i udało im się go wyłowić. - Mężczyzna był nieprzytomny, mocno wychłodzony i nie dawał żadnych oznak życia - informowali funkcjonariusze. 

NIE PRZEGAP: Potężna awantura w metrze. Radny PiS ostro się wkurzył. Napisał donos do Trzaskowskiego [ZDJĘCIA]

Walka o życie

W czasie, kiedy jeden z policjantów reanimował mężczyznę została wezwana karetka. - Policjanci i ratownicy medyczni walczyli o każdą minutę podczas ratowania mężczyźnie życia - mówiła podkom. Kinga Czerwińska. Reanimacja przebiegła pomyślnie i 62-latek odzyskał funkcje życiowe. Kiedy medycy przybyli do Portu Praskiego zabrali mężczyznę do szpitala. Z ustaleń dziennikarzy „SE” wiemy, że mężczyzna był bezdomny. Niestety 62-latek zmarł w szpitalu Praskim.

Pogrzeb księdza, który popełnił samobójstwo. Tłumy pożegnały duchownego
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE