Policja wyniosła Jędrusia z domu! W tle historia kryminalna...

2020-10-21 10:11 Damian Ryndak
OBRAZ
Autor: KSP

Dom, to dom aukcyjny. A "Jędruś" to skradziony obraz. Osiem lat temu do jednego z warszawskich kolekcjonerów włamali się złodzieje i zrabowali mu obraz. Przez wiele lat poszukiwano sprawców tej kradzieży. W niedzielę jeden z warszawiaków wystawił dzieło na licytację. Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Głównej Policji. Sprawę przekazali funkcjonariuszom ze Śródmieścia. A ci zapobiegli licytacji i zatrzymali osobę, która dostarczyła dzieło na aukcję. Czy ma związek z kradzieżą?

Skradziony osiem lat temu z prywatnej kolekcji obraz do domu aukcyjnego przy ul. Wilczej dostarczył w niedzielę mieszkaniec Warszawy. Rysunek pt. "Jędruś" z 1932 roku autorstwa Zygmunta Waliszewskiego został wystawiony na aukcje za 2,3 tys. zł. Ale podczas licytacji mógł zostać sprzedany nawet za 40 tys. zł. Licytacja miała odbyć się cztery dni później. Ale do niej nie doszło. Pracownicy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego ustalili, że obiekt zabytkowy został skradziony z prywatnej kolekcji w Warszawie. Cynk natychmiast poszedł do Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji. Sprawą zajęli się śródmiejscy policjanci, wkroczyli do domu aukcyjnego i zabezpieczyli zabytkowy rysunek. Mężczyzna, który dostarczył obraz został zatrzymany i przesłuchany. Dzieło sztuki natomiast trafiło do Muzeum Narodowego, gdzie pozostanie do czasu zakończenia śledztwa. Później zostanie zwrócone prawowitemu właścicielowi.

- Prowadzone obecnie czynności mają na celu ustalenie, czy osoba, która dostarczyła rysunek do domu aukcyjnego ma związek z jego kradzieżą, a jeśli nie, to kto jest jej sprawcą – informuje podinsp. Robert Szumiata z Komendy na Śródmieściu.

CZYTAJ UWAŻNIE Skandal w Nowym Dworze Mazowieckim! Urzędnicy chcieli pochować Filipka bez księdza