Milioner spadł z klifu, a teraz jego syn został aresztowany! Nowe fakty w sprawie twórcy Mango

2026-05-19 20:12

W sprawie śmierci miliardera i twórcy Mango doszło do szokującego zwrotu akcji. Jego syn został zatrzymany przez policję i przesłuchany w związku z dramatycznym upadkiem ojca z ponad 100-metrowego klifu w górach Montserrat. To, co miało być zwykłym nieszczęśliwym wypadkiem podczas rodzinnej wyprawy, dziś staje się coraz większą zagadką.

GIGANTYCZNA TRAGEDIA W BIZNESIE! Syn miliardera w rękach policji

Śmierć Isaka Andica, jednego z najbogatszych europejskich przedsiębiorców i założyciela marki Mango, od początku budziła emocje. Biznesmen zginął podczas górskiej wędrówki niedaleko Barcelony, a pierwsze ustalenia mówiły o tragicznym wypadku. Teraz jednak sprawa wraca w zupełnie nowym, dużo bardziej mrocznym wydaniu. Hiszpańskie media informują, że Jonathan Andic, syn zmarłego miliardera, został zatrzymany i przesłuchany przez policję. To właśnie on był jedyną osobą, która towarzyszyła ojcu w chwili tragedii.

Zobacz też: Nie żyje znana influencerka. Została znaleziona martwa w samochodzie

Milioner spadł z klifu, a teraz jego syn został aresztowany! Nowe fakty w sprawie twórcy Mango

Do dramatu doszło w grudniu ubiegłego roku na popularnym szlaku Les Feixades w masywie Montserrat. Według wcześniejszych informacji 71-letni Isak Andic miał spaść ze stromego zbocza podczas trekkingu z synem. Początkowo wszystko wskazywało na nieszczęśliwy wypadek.

Jonathan Andic relacjonował, że szedł kilka kroków przed ojcem. W pewnym momencie miał usłyszeć hałas kamieni i po odwróceniu zobaczyć, jak jego ojciec spada w przepaść. Ta wersja przez wiele miesięcy była uznawana za oficjalną.

Jednak śledczy zaczęli mieć wątpliwości. Według najnowszych doniesień policja analizuje rozbieżności w zeznaniach oraz dodatkowe materiały dowodowe, w tym zawartość telefonu syna miliardera. To właśnie te elementy miały wzbudzić niepokój śledczych i doprowadzić do jego zatrzymania.

Zobacz też: Nie żyje uczestnik "Must Be The Music". Ciężko chorował!

Hiszpańskie media podkreślają, że Jonathan został wezwany na przesłuchanie w Barcelonie, gdzie miał odpowiadać na szczegółowe pytania dotyczące przebiegu feralnej wyprawy. Na ten moment nie postawiono mu jednak żadnych formalnych zarzutów.

Co istotne, szlak, na którym doszło do tragedii, uchodzi za stosunkowo bezpieczny i często wybierany przez turystów. Tym bardziej zaskakujące są okoliczności całego zdarzenia, które dziś są dokładnie analizowane przez śledczych.

Zobacz też: Richard Chamberlain nie żyje. Przez 70 skrywał wielką tajemnicę, kiedy ją ujawnił, fanki wpadły w rozpacz

Zobacz naszą galerię: Syn miliardera i twórcy marki Mango zatrzymany. Zaskakujące informacje po śmiertelnym upadku z klifu

Sonda
Czy wierzysz w życie po śmierci?
Stanisława Ryster, Zofia Kucówna i Andrzej Kopiczyński. Burzliwe życie gwiazd TVP. Niezapomniani

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki